statystyki

Gorące święta nad Balatonem. Węgry przeciwni nowym przepisom

autor: Jakub Kapiszewski17.12.2018, 06:47; Aktualizacja: 17.12.2018, 06:52
Chociaż to „niewolnicze prawo” zachęciło wielu Węgrów do wyjścia na ulicę, nie jest to jedyna ustawa, przeciw której protestują.

Chociaż to „niewolnicze prawo” zachęciło wielu Węgrów do wyjścia na ulicę, nie jest to jedyna ustawa, przeciw której protestują.źródło: ShutterStock

Węgierska opozycja i związki zawodowe zamierzają nadal protestować przeciw "niewolniczemu prawu" uchwalonemu przez rząd Orbána. Reguły dotyczące nadgodzin i sądownictwa krytykuje też Bruksela.

Kontrowersyjnej ustawy nie podpisał jeszcze prezydent János Áder, w związku z czym protestujący mają nadzieję, że jednak nie wejdzie ona w życie. W weekend z apelem o skierowanie dokumentu z powrotem pod obrady parlamentu wystąpił László Kordás, szef organizacji zrzeszającej różne związki zawodowe. Dla głowy państwa miał proste przesłanie: albo ustawa w obecnym kształcie trafi do kosza, albo święta nad Balatonem nie będą spokojne.

Jakby dla potwierdzenia tego faktu wczoraj Węgrzy znów wyszli na ulicę zaprotestować przeciw „niewolniczemu prawu”, jak przyjęło się nazywać nowe przepisy. Protesty odbyły się nie tylko w Budapeszcie, ale też w kilku mniejszych ośrodkach – m.in. w leżącym na północnym-zachodzie kraju mieście Győr, gdzie swoje zakłady ma Audi.

To właśnie branża motoryzacyjna majaczy w tle ustawy, przeciw której protestują Węgrzy. Dla tamtejszej gospodarki jest to arcyważny sektor: odpowiada za jedną dziesiątą PKB i prawie jedną czwartą eksportu. Rząd tłumaczy, że firmy z tej branży narzekają na brak rąk do pracy i że dodatkowe nadgodziny mają pomóc w ich uzupełnieniu. Faktycznie, w tegorocznym raporcie PwC poświęconym branży na Węgrzech 78 proc. firm uznało brak wykwalifikowanych pracowników za problem.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie