statystyki

Facebook i Twitter wzięły Iran pod lupę. Setki kont zarządzanych przez trolli zniknęło z sieci

autor: Adam Pawluć05.09.2018, 07:59; Aktualizacja: 05.09.2018, 08:19
To pierwszy raz, kiedy Facebook wskazał inny kraj niż Rosja, mający prowadzić skoordynowaną kampanię dezinformacyjną.

To pierwszy raz, kiedy Facebook wskazał inny kraj niż Rosja, mający prowadzić skoordynowaną kampanię dezinformacyjną.źródło: ShutterStock

Mark Zuckerberg i Jack Dorsey przejęli się oskarżeniami o pasywne podejście do dezinformacji. Z platform zniknęły setki stron autorstwa trolli z Teheranu i Moskwy.

To pierwszy raz, kiedy Facebook wskazał inny kraj niż Rosja, mający prowadzić skoordynowaną kampanię dezinformacyjną. Iran – bo to o nim mowa – kontrolował 652 strony, konta i grupy, które były kierowane nie tylko do Amerykanów, lecz także do odbiorców w Ameryce Łacińskiej, na Bliskim Wschodzie czy w Europie.

Jak podała korporacja z Menlo Park, krajem atakowanym ze szczególną intensywnością była Wielka Brytania. Według ustaleń firmy odkryte treści znajdowały się w bezpośrednim zasięgu miliona użytkowników portalu. Iran nie wykosztował się jednak na kampanię – prowadzący strony wydali w latach 2012–2017 jednie 12 tys. dol.

W ślad za Facebookiem poszedł Twitter, który także zdiagnozował teherańską kampanię i usunął 284 konta.

Droga konfrontacji

Firmy technologiczne wzmogły czujność przed listopadowymi wyborami. Boją się bowiem powtórki z kampanii prezydenckiej z 2016 r., kiedy zarzucono im bierność w obliczu wzmożonej aktywności Rosjan. Facebook czy Twitter z zaskakującą regularnością informują więc o kolejnych porcjach usuwanych lub wykrywanych obcych treści agitacyjnych.

Przypomnijmy – podczas tych wyborów amerykańscy obywatele wybiorą 435 przedstawicieli Izby Reprezentantów (kadencja dwuletnia), czyli niższej izby amerykańskiego parlamentu, oraz jedną trzecią składu Senatu (kadencja sześcioletnia). Warto zaznaczyć, że korporacje technologiczne współpracują ze sobą oraz z amerykańską administracją w celu wykrycia sprawców dezinformacji.


Pozostało jeszcze 60% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • abcd(2018-09-05 19:02) Zgłoś naruszenie 10

    W okresie przed wyborami należy wzmóc socjalistyczną czujność i włączyć zagłuszarki, bo przecież wybrany powinien zostać ten, którego już wybraliśmy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie