statystyki

Raport o pedofilii wśród księży w USA: "Poczułem ogromny gniew. Przecież wszystko miało się zmienić"

autor: Eliza Sarnacka-Mahoney31.08.2018, 10:37
Pieniądze z tacy zawsze miały dla tutejszego Kościoła fundamentalne znaczenie, o wiele większe niż dla Kościoła w Europie. To wiąże się z jego innymi początkami na amerykańskiej ziemi.

Pieniądze z tacy zawsze miały dla tutejszego Kościoła fundamentalne znaczenie, o wiele większe niż dla Kościoła w Europie. To wiąże się z jego innymi początkami na amerykańskiej ziemi.źródło: ShutterStock

Poczułem ogromny ból oraz gniew. Okazało się, że ochrona instytucji – w tym poprzez tuszowanie przestępstw księży pedofili – cały czas jest dla hierarchów ważniejsza niż dobro wiernych. A przecież po Bostonie wszystko miało się zmienić

Specjalny raport sądowy ujawnił, że w ciągu ostatnich siedmiu dekad w sześciu parafiach w stanie Pensylwania trzystu księży pedofili skrzywdziło ponad tysiąc dzieci. Jak pan zareagował na kolejną odsłonę skandalu pedofilskiego w amerykańskim Kościele katolickim?

Poczułem, jak wszyscy, szok, ból, niedowierzanie. I gniew. Mieliśmy nadzieję, że środki zaradcze, które hierarchowie wprowadzili po ujawnieniu afery w Bostonie 16 lat temu, sprawiły, że ten jakże dramatyczny epizod w historii Kościoła mamy za sobą. Dlatego raport dotyczący Pensylwanii uderza z taką mocą. Po pierwsze – choć większość spraw może ulec przedawnieniu, bo doszło do nich przed laty, to jednak opisuje też wydarzenia, które wydarzyły się niedawno. A to oznacza, że proceder seksualnego wykorzystywania dzieci w Kościele trwa w najlepsze. Po drugie – podane liczby są przerażająco wielkie. Uprzytamniają nam, że skala problemu jest dużo większa, niż nam się kiedykolwiek wydawało.

A czy wnioski zapisane w raporcie nie są dowodem na to, że władze Kościoła katolickiego nie zmieniły swojej postawy?


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (1)

  • Pensylwania(2018-09-21 18:18) Zgłoś naruszenie 10

    Niejaki Robert Masters, były prokurator okręgowy, a ostatnio rzecznik praw dziecka w hr. Beaver, w latach 60 powiadomił diecezję Kk w Pittsburgu, że in order to prevent unfavorable publicity,he had halted all investigations into similar incidents involving young boys. Dla nadal uczących się: w celu uniknięcia niekorzystnego rozgłosu wstrzymał wszystkie dochodzenia ws podobnych wypadków [pedofilii] związanych z chłopcami". W wyniku ujawnienia tej korespondencji pan rzecznik stracił posadę. On tak - a inni WSPÓŁSPRAWCY tego rodzaju w instytucjach państwowych - i nie tylko amerykańskich?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie