statystyki

Wittenberg: Teraz wy. Ale później to my was rozliczymy

autor: Anna Wittenberg17.03.2016, 07:53; Aktualizacja: 17.03.2016, 09:20
Anna Wittenberg

Anna Wittenbergźródło: DGP

Prezesi i wiceprezesi spółek Skarbu Państwa, pracownicy agencji rolnych, urzędy skarbowe, media publiczne, prokuratorzy, sędziowie – Prawo i Sprawiedliwość przejmuje sektor po sektorze. Dziennikarze prześcigają się w aktualizowaniu list pracowników powiązanych z partią, my także w DGP dokładamy swoją cegiełkę, pisząc o nowych kuratorach i wicekuratorach oświaty. Konkurs po konkursie wygrywają działacze Prawa i Sprawiedliwości.

Reklama


Reklama



PiS bierze wszystko bez białych rękawiczek, w ruch poszła brutalna miotła. Ten styl towarzyszy Kaczyńskiemu przez całe polityczne życie – to samo proponował także w czasie transformacji. Wypominano mu wówczas, że chce pozbyć się ludzi aż do poziomu brygadzisty w fabryce. Nie bez zasady – w jego optyce państwo otoczone było szkodliwym dla społeczeństwa układem, z którym nie sposób było zerwać inaczej, niż wymieniając wszystkich ludzi. „Trzeba było rozwalić starą strukturę. Bo, powiedz, co zbudujesz na całkowicie chorej?” – tłumaczył w wywiadzie Teresie Torańskiej. Krytykował przy tym Tadeusza Mazowieckiego, który na taką optykę się nie zgadzał.

W tym, co dzisiaj robi Kaczyński, widać dokładnie ten sam schemat myślenia: przekonanie o tym, że wzbogacona w czasie upadku komuny elita ma pieniądze, które korumpują polityków stających się częścią tego układu. Wskutek tego elita oddala się od społeczeństwa, realizując swoje, a nie jego interesy. Trzeba więc elitę rozgonić. I Kaczyński, rękami swoich ministrów, starą strukturę właśnie rozpędza. A sytuacja jest wymarzona – posiadając Sejm, Senat i prezydenta, PiS nie musi liczyć się z nikim i niczym.

Ten sam Jarosław Kaczyński kilka lat po rozmowie z Torańską udzielił innego wywiadu, tym razem „Gazecie Wyborczej”. Krytykował w nim jedną z frakcji AWS, którą nazwał „Teraz k...a my”. Przypisał jej politykom mentalność zdobywcy, zachłanność w obsadzaniu stanowisk, która objawiała się dobieraniem pracowników z klucza podziału na „my” i „oni”, a nie merytorycznym. Tym tłumaczył, że nie startował z list AWS do Sejmu, mimo że współtworzył tę partię.

Choć w retoryce PiS wymiatanie starego układu i „TKM” to dwa różne działania, granica może okazać się zbyt akademicka w konfrontacji z rzeczywistością. Jaką bowiem gwarancję Kaczyński może wystawić społeczeństwu, że nowi brygadziści nie okażą się tacy sami jak poprzedni? Trudno uwierzyć, że będzie inaczej, skoro – jak pisze „Newsweek” – już po czterech miesiącach na stanowiskach zasiadają synowie posłów i małżonki zasłużonych działaczy. Rodzi się więc pytanie: w czym tkwi różnica?

Na to pytanie nakłada się kolejne: dokąd zmierzają działania Prawa i Sprawiedliwości? Dzisiaj partia ma kłopot z realizacją swoich kluczowych obietnic wyborczych. Na razie udało się domknąć dwie – sześciolatki w przedszkolach i program 500+. Z pozostałych PiS miękko się wycofuje. „Puls Biznesu” opisał np., że na 2021 r. przesunięte zostało zwiększenie kwoty wolnej od podatku. Choć politycy partii lubią mówić o tym, że jasny kurs wytycza jej program, powoli zaczyna się dryfowanie. Kierunek rozliczą wyborcy.

Jak? Być może pokazała już historia. PiS już raz miał okazję hurtowo wymieniać ludzi na stanowiskach. W latach 2005–2007 odbywał się dokładnie ten sam co dziś proces – polecieli prezesi, urzędnicy, kuratorzy. Wówczas jednak społeczeństwo Kaczyńskiemu podziękowało – skutkiem tych działań był sukces wyborczy Platformy Obywatelskiej. Wtedy można było tłumaczyć się działaniami niefortunnych koalicjantów, Andrzeja Leppera i Romana Giertycha. Dzisiaj tak łatwo nie ma – skoro PiS rządzi jednopartyjnie, to i jednopartyjnie poniesie konsekwencje. Jedno jest pewne – nie ma co liczyć, że następna ekipa nie uzna logiki „TKM” za normę. A Kaczyński, nawet jeśli przyświeca mu słuszna idea, do końca zdemoluje naszą scenę polityczną. Szkoda, bo być może była to ostatnia szansa na dobrą zmianę w tym względzie.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Reklama

  • greg(2016-03-17 08:56) Odpowiedz 2012

    Dlaczego Polacy nie potrafią wybrać przyszłości, tylko stawiają na polityków pokroju Kaczyńskiego?Staroświeckich, dzielących ludzi, aroganckich, niesympatycznych...Po 1989r. popełniono wiele błędów i wielu często straciło na transformacji. Najważniejszym i podziwianym przez cały świat osiągnięciem jednak jest pokojowe i praktycznie bezkrwawe wyjście z komuny i całkowite odzyskanie niepodległości! Przypomnę, że wtedy sowiecka Rosja nie musiała wchodzić do Polski, aby zrobić porządek! Ona już u nas była siłą kilkudziesięciu uzbrojonych w czołgi, a nawet rakiety żołnierzy! Biorąc pod uwagę, jaki obecnie jest podział między Polakami, bez bratobójczej krwi także by się nie obeszło!Wszystkiego tego dało się uniknąć!Obecnie, po 25 latach przemian nastała smuta. Opluwa się ten okres i niszczy ludzi, którzy go tworzyli. W zamian łamanie prawa, aroganckie przejmowanie wszystkiego i zawłaszczanie słowa Polska, patriotyzm. Nowa władzo! Opamiętaj się!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Wittenberg (tytuł) na nowo dzieli Polaków(2016-03-17 09:56) Odpowiedz 134

    W czyim to robi interesie.

  • Dobrze zarabiający Nauczyciel(2016-03-17 10:00) Odpowiedz 131

    Marzy mi się nie zależne dziennikarstwo,marzy mi się dziennikarstwo ,które jest ponad podziałami.Dziennikarstwo,które stara się być niezależnym kreatorem życia publicznego.

  • hucpa prasowa(2016-03-17 09:02) Odpowiedz 133

    Ta Pani to dziennikarka polityczna. Przenosi swoje upodobania POlityczne na łamy prasy. Widać to gołym okiem. Co więcej pisać, karykatura PRL owskiego dziennikarstwa. Brak obiektywizmu, i profesjonalizmu. Beznadzieja. Jeden tylko punkt widzenia - własnej opcji pokitycznej i odgrażania się Takie artykuły to masakra dla GPrawnej.

  • Hipokryzja - każdy rząd (PO-PSL też) robił czystki(2016-03-17 08:26) Odpowiedz 136

    Resortowe dzieci się odgrażają. Widać Komuna takim rodzinom kiedyś służyła i chcą jej powrptu . Ale "TO SE NE VRATI" jak mówią CZESI . Ta pani ma WYBIÓRZCĄ pamięć. Kłamie już za młodu , bo wymiana kadr w spólkach s.p. to cecha każdego rządu.

  • Pamiętam(2016-03-17 09:40) Odpowiedz 135

    Ja w odróżnieniu do wielu pamiętam ostatnie 8 lat prania mózgów Polakom w GW, TVN, TVP, gdzie co dzień mieszano Kaczyńskich i PIS z błotem, wtedy zaczęło się prawdziwe dzielenie ludzi. PIS to była opozycja i nic nie zależało od nich, a mimo to nie wyprowadzali ludzi na ulice. A dziś znowu całe "saluny" jadą na Kaczyńskiego, bo hamuje wypływ mamony z Polski różnym grupom interesów (w tym obcym bankom) . Pamiętajmy ,że blisko 80% prasy lokalnej jest w rękach niemieckich, także inne media jak Newsweek, RFM-FM itd. Tam (niemiecka prasa) Kaczyńskiego nienawidzą , bo psuje im interesa. Co jest dobre dla Polski , nie musi być dla nich. To w interesie tych "salunów" jest dzielenie Polaków.

  • Straszyć to MY ale nie NAS(2016-03-17 08:14) Odpowiedz 115

    Najpierw trzeba Wam zrobić lustrację i dekomunizację , tak jak to zrobili ze STASI Niemcy wiele lat temu, I mają z takimi jak WY dziś spokój.

  • GP się zeszmaca(2016-03-17 08:44) Odpowiedz 107

    Widać , że GP to już Wyborcza -Bis. Zaczynają pisać brednie i półprawdy. Czas zmienić takie media na bardziej wiarygodne. Jak tak będę pisać nieobiektywnie dalej, to tylko pozostanie krytyka albo należy przestać czytać taaaakie badziewie (myślę o artykule). Innego wyboru już dla mnie jako czytelnika nie ma.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Wy, niemieckie hycle,(2016-03-17 11:45) Odpowiedz 101

    wylecicie stąd na zbity ryj.

  • fab(2016-03-17 10:55) Odpowiedz 100

    Z opiniami pani dziennikarki z piaskownicy nawet nie ma co dyskutować. Więcej podobnego bełkotu, a za prenumeratę podziękuję.

  • pytanie do Pani Redaktor:(2016-03-17 10:28) Odpowiedz 101

    Nie rozumiem. Wyobraża sobie Pani realizowanie całkowicie innej polityki społeczno-gospodarczej nowo wybranego rządu przez poprzedników tj. zrutynizowane stare kadry (raczej niepopularne w społeczeństwie) dawnej koalicji PO/PSL?!

  • ???(2016-03-17 09:21) Odpowiedz 104

    Prawdy obiektywnej się nie pokona. To samo można powiedzieć o arogancji władzy Tuska i PO. Wraz z TK rządzili Polską . Miliony podpisów o referenda - do kosza. Przeciw Ustawie Emeryt było 85% ludzi - PO-TK szybko uchwalili mimo głosów sprzeciwu wielu Prawników o łamaniu Konstytucji. O Czystkach w każdej sferze i TVP po objęciu władzy PO szkoda gadać , bo było to draństwo większe niż teraz. A dziś gdy zabrano im koryto i władzę w wolnych wyborach, to obelgi, grandy na ulicach, donoszenie do obcych, kłamliwa prasa bo "saluny "i obce grupy interesów nie mogą dowolnie transferować mamony za granice. To typowe zdradzieckie posunięcia postkomuny, łącznie z takimi artykułami.

  • roznosi się radosny kwik u koryta(2016-03-17 09:45) Odpowiedz 910

    Takiego skoku na koryta Polska jeszcze nie widziała! PIS zmienił nawet prawo, aby to ułatwić !Kolesie, synalki, kuzyni,byli ochroniarze, kierowcy,adwokaci, pożyczający kasę! Wszystkim w dowód wdzięczności!

  • ala(2016-03-17 16:35) Odpowiedz 70

    Znowu to samo ,wszystko co zrobi nowy Rząd jest złe ,za to poprzedni taki był cacy ,że nam już bokiem to skorupowane rządzenie wychodziło.Obudżcie się panowie redaktorzy.,Polacy to nie banda durniów ,którzy wierzą w każdą wydrukowaną bzdurę, odporność na manipulację zyskaliśmy dzięki szkoleniom Gazety Wyborczej ,która każdego drania, byle swój , potrafiła ustroić w anielski szaty. Teraz ta prostacka propaganda, że kłamstwo powtórzone wiele razy staje się prawdą, już nie działa.

  • uadagf(2016-03-17 09:03) Odpowiedz 310

    Ani jedni ani drudzy. Potrzeba zupełnie innych ludzi, którzy lubią swoich współobywateli, chcą wprowadzić zasady solidarności społecznej. Nie ma ich ani w PiS ani w PO ani w Nowoczesnej. Ludzie nie dajmy się dalej szczuć jedni na drugich.

  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-03-17 23:36) Odpowiedz 00

    Pogróżki o rozliczaniu słyszę do 25 lat, a jak głębiej się zastanowię to nawet dłużej, bo za PRL kolejne ekipy też miały rozliczać poprzedników. Co z tych obietnic wynikło? No jak na razie nic ! Rzekłbym nawet, że realizowany jest od zawsze scenariusz: " Wy nie ruszycie nas, mu nie ruszymy was". Wszystkie działania to dmuchanie w gigantyczny gwizdek i nic poza tym. Czekam niecierpliwie kiedy w końcu ktoś postawi kogoś przed Trybunałem Stanu, w wyniku czego zapadnie surowy wyrok (nie chodzi mi o wyrok w zawieszeniu, ani temu podobny pic). Wcale nie chodzi mi jednak o dokonanie zemsty, lub innej formy odwetu. Pierwszy taki wyrok będzie oznaczał złamanie tej niepisanej zasady politycznej "Dużo krzyczymy mało robimy" Ekipa która to zrobi, będzie musiała od tego momentu jak nikt dotąd dbać o czystość i transparentność swoich poczynań, aby być poza podejrzeniami, każda następna też. A to wszystko może wyjść tylko na dobre, Nam Obywatelom. Proszę więc, nie czekajcie z rozliczeniami. Rozpocznijcie je od jutra! ps. Podejrzewam, że będzie ban, ale przeczytacie to sobie choć w redakcji.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama