Mimo podwyższonej niepewności ani w USA, ani w UE recesja nie jest podstawowym scenariuszem kreślonym przez ekspertów. Cieniem na wynikach gospodarki w I kwartale kładą się słabe nastroje amerykańskich konsumentów.

Piątkową sesję najważniejszy amerykański indeks giełdowy S&P 500 zakończył wzrostem o 1,7 proc. do 5695,2 pkt. Tym samym wskaźnik w całości odrobił straty poniesione po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa na początku kwietnia tzw. ceł wyrównawczych, obejmujących większość towarów importowanych do USA. Wtedy w ciągu trzech kolejnych sesji na Wall Street notowania spadły o ponad 12 proc., a ekonomiści zaczęli w swoich prognozach coraz częściej przestrzegać przed rosnącym prawdopodobieństwem recesji w Stanach Zjednoczonych.

Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.