Kremlowska bezpieka wykorzystuje dokumenty z własnego archiwum do podsycania polsko-ukraińskich sporów historycznych.
Rosyjska bezpieka publikuje dokumenty z czasów II wojny światowej. Materiały są dobierane tak, aby dowieść zaangażowania narodów naszego regionu Europy – zwłaszcza Litwinów, Łotyszy, Polaków i Ukraińców – we współpracę z Niemcami i zbrodnie popełniane na sobie nawzajem. Każdy dokument jest opatrzony politycznym komentarzem Centrum Związków Społecznych Federalnej Służby Bezpieczeństwa (COS FSB). Następnie są one nagłaśniane przez rosyjskie media. Celami są uzasadnienie polityki pamięci zrównującej państwa NATO z krajami Osi oraz podsycanie współczesnych konfliktów pamięci w naszym regionie, w tym sporów polsko-ukraińskich.
„W historiografii II wojny światowej przyjęto uważać, że wśród państw okupowanych przez nazistowskie Niemcy najmniej współpracowała z okupantami ludność Polski. Jak pokazują badania dokumentów archiwalnych radzieckich organów bezpieczeństwa państwowego, istnieje jednak wiele dokumentalnych faktów niepodważalnie świadczących o czymś przeciwnym” – czytamy w jednym z artykułów COS FSB. Anonimowy autor nazywa w nim Armię Krajową „nielegalną polską formacją zmilitaryzowaną”, sformułowaniem podobnym do stosowanych przez hitlerowską propagandę, a przy tym oskarża ją o „branie udziału w akcjach wymierzonych w polskich patriotów i radzieckich partyzantów, a także w likwidacji ukraińskiej i białoruskiej ludności cywilnej”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.