UE chce zdobywać nowe rynki, stolice pytają o koszty

Unia Europejska UE EU flaga UE Unia Europa Bruksela
Unia Europejska Bloomberg / Simon Wohlfahrt
17 listopada 2024

UE w świetle zwycięstwa wyborczego Donalda Trumpa i potencjalnych amerykańskich ceł na europejskie towary próbuje sfinalizować umowę handlową z Mercosurem – czterema krajami Ameryki Południowej. Paryż i Warszawa zapowiadają sprzeciw.

Już dziś przedstawiciele unijnych instytucji i części państw członkowskich spotkają się w Rio de Janeiro na szczycie G20, gdzie może nastąpić postęp w rozmowach o umowie UE z Mercosurem, czyli Brazylią, Argentyną, Urugwajem i Paragwajem. Treść umowy handlowej została wynegocjowana już kilka lat temu, ale jej ratyfikację wstrzymała oficjalnie wycinka Puszczy Amazońskiej prowadzona przez byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro. Od czasu dojścia do władzy ponownie Luli da Silvy UE próbuje wznowić dyskusję o ratyfikacji umowy handlowej, do której może zostać dołączona też druga – stowarzyszeniowa z czterema wspomnianymi państwami. Celem jest stworzenie jednej z największych stref bezcłowych na świecie, z rynkiem dla ponad 700 mln konsumentów. – Jeśli nie zawrzemy z nimi umowy handlowej, to ta pustka zostanie wypełniona przez Chiny – stwierdziła niedawno przyszła szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas.

Wracają jednak problemy, które nie pozwoliły na finalizację rozmów z Mercosurem – obawy europejskich rolników o konkurencję ze strony ogromnych producentów rolnych zza oceanu. W bojkocie umowy przodują Francja i Polska, a do jej głównych zwolenników poza Brukselą należą Niemcy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.