Izraelskie operacje w Libanie, w których oprócz członków wrogiej bojówki zginęli także cywile, to największa eskalacja trwającego od niemal roku konfliktu między sąsiadami. Eksperci przekonują jednak, że żadna ze stron nie chce wielkiej wojny.
W nocy z soboty na niedzielę Izrael i Hezbollah wzajemnie ostrzeliwały swoje terytoria. Była to najbardziej brutalna wymiana ognia od ubiegłorocznego ataku Hamasu na terytorium Izraela, który doprowadził nie tylko do wojny w Strefie Gazy, lecz także do wzrostu napięć w całym regionie. W izraelskich miastach syreny rozbrzmiewały przez całą noc, gdy z Libanu i Iraku wystrzelono rakiety i pociski, z których większość została przechwycona przez izraelskie systemy obrony powietrznej. Hezbollah poinformował za pośrednictwem komunikatora Telegram, że zaatakował m.in. bazę lotniczą Ramat David w odpowiedzi na „powtarzające się izraelskie ataki na Liban”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)