Studencka rewolucja wygrała z władzami Bangladeszu

Demonstranci przed rezydencją premier Bangladeszu
Demonstranci przed rezydencją premier BangladeszuEPA/PAP / fot. STR/EPA/PAP
6 sierpnia 2024

Bunt zaczął się od żądania zniesienia przywilejów dla potomków weteranów, a skończył się ucieczką premier Hasiny.

Dzień po ucieczce do Indii rządzącej od 15 lat premier Bangladeszu Szekh Hasiny i przejęciu władzy przez wojsko prezydent rozwiązał parlament i rozpoczął konsultacje przed rozpisaniem przedterminowych wyborów. Zamieszkany przez 170 mln osób Bangladesz to ósme najludniejsze państwo świata. Hasina ustąpiła pod naporem trwających od czerwca protestów przeciwko kwotom w urzędach, faworyzujących potomków weteranów wojny o niepodległość z 1971 r. Im bardziej brutalna była policja – a w sumie zginęło ponad 300 demonstrantów – tym częściej pojawiały się żądania zmiany rządu.

5 czerwca Sąd Najwyższy przywrócił wcześniej obowiązujące przepisy, rezerwujące 30 proc. miejsc w rozbudowanej administracji dla dzieci i wnuków weteranów wojny, która w 1971 r., dzięki pomocy sąsiednich Indii, doprowadziła do oderwania ówczesnego Pakistanu Wschodniego od metropolii. Przeciwko zmianom zbuntowali się studenci, postrzegający kwoty jako dyskryminujące i utrudniające im awans społeczny we wciąż biednym i pogrążonym w ekonomicznej stagnacji kraju, w którym zdobycie państwowej posady jest poważną gwarancją stabilności. Ruch protestu żądał początkowo obniżenia kwoty do 5 proc. i określenia minimalnego odsetka pracowników wywodzących się z mniejszości i spośród niepełnosprawnych. Rządzący odpowiadali, że protestujący są potomkami „radźakarów”, kolaborantów z czasów wojny z Pakistanem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.