Braki amunicji grożą przerwaniem frontu na Ukrainie

Front zaporoski, kierunek Robotyne, 2023, żołnierz na pozycji / fot. Maciek Zygmunt
Front zaporoski, kierunek Robotyne, 2023, żołnierz na pozycji / fot. Maciek ZygmuntInne / Maciek Zygmunt
3 kwietnia 2024

Przed Ukrainą trudne miesiące nasilającej się rosyjskiej presji – nie ukrywają władze w Kijowie

Prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzega, że braki amunicji, wynikające z ograniczenia dostaw z Zachodu, mogą zmusić armię do wycofania się z kolejnych miast. Tymczasem rosyjscy urzędnicy po wyborach prezydenckich zaczęli stosować słowo „wojna”. Wcześniej za jego użycie można było trafić do obozu.

O tym, jak wewnątrzpolityczny spór w Stanach Zjednoczonych, który doprowadził do zablokowania w Kongresie pakietu dla Ukrainy, wpływa na sytuację na froncie, mówił Zełenski w dwóch ostatnich wywiadach dla amerykańskich mediów. W komentarzu do opublikowanego w piątek artykułu w „Washington Post” prezydent ostrzegł, że „siły ukraińskie mogą zostać zmuszone do wycofywania się, by zabezpieczyć linie frontu i oszczędzić amunicję”. – Bez amerykańskiego wsparcia, co będzie oznaczać brak obrony powietrznej, pocisków Patriot, sprzętu do walki elektronicznej, pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm, będziemy musieli cofać się małymi krokami – mówił. Zełenski zasugerował, że Ukraińcy dysponują obecnie zaledwie czwartą częścią amunicji potrzebnej do codziennych działań obronnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.