Eskalacja zimnej wojny z Zachodem, militaryzacja państwa, autarkizacja gospodarki i zamykanie ust niezadowolonym gigantycznymi programami socjalnymi – takie są najważniejsze wnioski po ponaddwugodzinnym wystąpieniu Władimira Putina przed połączonymi izbami parlamentu.
W ten sposób prezydent zainaugurował w czwartek kampanię przed planowanymi na 15–17 marca wyborami prezydenckimi. Choć pewnie to sformułowanie wypadałoby wziąć w cudzysłów, bo o żadnych wyborach nie ma mowy, skoro typowany na zdobywcę drugiego miejsca w wyborach Leonid Słucki, następca nadwornego błazna Władimira Żyrinowskiego, oklaskiwał Putina najbardziej energicznie ze wszystkich zgromadzonych posłów i senatorów.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.