Ostatni dobry sygnał dla Ukrainy na drodze do członkostwa w UE

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen i prezydent Wołodymyr Zełenski, Kijów 4 listopada
Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen i prezydent Wołodymyr Zełenski, Kijów 4 listopadaEPA/PAP / fot. Sergey Dolzhenko/EPA/PAP
9 listopada 2023

Pozytywna opinia Komisji Europejskiej i rekomendacja rozpoczęcia z Ukrainą negocjacji akcesyjnych to bardzo dobry sygnał dla Kijowa. Co prawda formalnie musi zatwierdzić ją jeszcze 27 państw członkowskich podczas szczytu UE w połowie grudnia, ale na tym etapie żadna ze stolic nie zgłasza większych wątpliwości. 

Oczywiście opinii towarzyszy jak mantra oczekiwanie realizacji niezbędnych reform, w tym walki z korupcją, wzmacniania rządów prawa, zmian w mediach, ale Bruksela na tym etapie nie widzi obiekcji, żeby rozpocząć negocjacje akcesyjne.

Niestety to też ostatni tak duży krok Ukrainy na drodze do członkostwa w Unii co najmniej na kilka lat. Dotychczas tempo ukraińskiego procesu rozszerzenia wzbudzało zachwyt lub zaskoczenie wśród wielu państw członkowskich. Po złożeniu wniosku w lutym ubiegłego roku niektórzy przywódcy nie wierzyli, że prowadząc regularną wojnę z Rosją, Kijów będzie w stanie zrealizować jakiekolwiek unijne wymogi. Tymczasem umiejętność gry na wielu fortepianach Wołodymyra Zełenskiego do pewnego momentu budziła entuzjazm, co tworzyło bardzo sprzyjające okoliczności polityczne do błyskawicznego i bezprecedensowego realizowania kolejnych kroków na drodze do członkostwa. Jakkolwiek radykalne kroki administracji Zełenskiego w czasie kryzysu zbożowego niekoniecznie przysporzyły mu dobrej prasy w regionie, nie wpłynęło to w większym stopniu na pozytywny stosunek europejskiego mainstreamu do wysiłków akcesyjnych Kijowa. Teraz jednak spektakularne kroki zejdą na plan dalszy – negocjacje akcesyjne to żmudna, długa procedura realizacji 35 rozdziałów dorobku prawnego UE.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.