Kombinacja pocisków oraz dronów – tak atakowane są amerykańskie bazy w Iraku i Syrii. Pentagon szykuje się na jeszcze trudniejsze chwile, gdy Izrael rozpocznie zapowiadaną ofensywę lądową w Strefie Gazy.

Ponad dwudziestu amerykańskich żołnierzy zostało według Pentagonu rannych w ostatnich rakietowo-dronowych atakach na bazy USA w Iraku i Syrii. Są to pomniejsze obrażenia, w bazach nie ma też poważnych zniszczeń. Amerykanie nie mogą jednak spać spokojnie, liczba ataków w tym miesiącu znacząco wzrosła, a wszystko powiązane jest z poważną eskalacją konfliktu izraelsko-palestyńskiego. W Iraku do ostrzału amerykańskich baz dochodziło co najmniej kilkanaście razy, w Syrii mowa jest o minimum kilku takich incydentach. Władze Stanów Zjednoczonych działania te wiążą z Iranem, oskarżając państwo ajatollahów o „aktywne ułatwianie” punktowych napaści. – Zwiększenie liczby ostrzałów nie pozostanie bez odpowiedzi – przekazał John Kirby, rzecznik amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Mający spore wpływy w szyickich siłach w Iraku i Syrii Iran nie przyznaje się do odpowiedzialności. Hossein Amir-Abdollahian, irański szef MSZ, utrzymuje, że Teheran „nie wydaje rozkazów grupom oporu w regionie, ale też nie powstrzymuje ich od podejmowania decyzji w oparciu o własne interesy”. Faktem jest zarazem to, że władze irańskie, na różnych szczeblach, ostrzegają, że wejście izraelskich żołnierzy do Strefy Gazy może spowodować rozlanie się konfliktu w regionie. Scenariuszowi szerszych starć bardzo chcą zapobiec Amerykanie. Amir-Abdollahian potwierdził wcześniejsze doniesienia mediów z USA, że jego kraj otrzymał z Waszyngtonu wiadomość, w której władze Stanów Zjednoczonych zwracają się do Teheranu o powściągliwość w reakcji, niezależnie od obrotu spraw.

Pomóc stłumić jakiekolwiek wojskowe zapędy Iranu ma zwiększona obecność amerykańskich wojsk na Bliskim Wschodzie. To dlatego podjęto decyzję o rozlokowaniu na wschodzie Morza Śródziemnego dwóch grup uderzeniowych lotniskowców (w tym jedną z najnowszym lotniskowcem USA, oddanym do użytku w 2017 r., USS Gerald Ford). Wzmacniane są też bazy US Army w regionie. Do Kuwejtu, Jordanii, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Kataru oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich mają być wysyłane dodatkowe baterie systemu obrony przeciwrakietowej Patriot (a do Arabii Saudyjskiej także rakietowy system antybalistyczny THAAD).

Najbardziej zagrożone będą bazy w Iraku oraz Syrii. Chodzi tu m.in. o bazę Al Tanf w Syrii, która powstała w 2016 r. do walki z Państwem Islamskim (IS). Znajduje się ona na kluczowym szlaku komunikacyjnym między Irakiem a Syrią, gdzie często dochodzi do samolotowych nalotów na konwoje sił szyickich. Zagrożona będzie też położona na północ od Al-Tanf baza na polach naftowych Conoco, w pobliżu miasta Dajr az-Zaur. To miejsce, gdzie w 2018 r. poważne straty poniosła Grupa Wagnera. W próbie opanowania tego terenu – według źródeł USA – zginęło nawet 300 bojowników syryjskich sił prorządowych oraz rosyjskich najemników. Ważnym miejscem będzie też baza al-Asad na zachód od Bagdadu. Na początku 2020 r. została ona ostrzelana przez Iran rakietami balistycznymi w odpowiedzi na zabójstwo przez amerykańskie służby irańskiego generała Kasema Sulejmaniego w Bagdadzie. Doniesienia prasy z USA mówiły potem o nawet ponad stu rannych Amerykanach. W dwa miesiące później do bazy skierowano baterię systemu obrony przeciwrakietowej Patriot.

W rozmowach z Izraelczykami prezydent Joe Biden prosi na ten moment o wstrzymanie się z inwazją lądową na Strefę Gazy, argumentując to m.in. koniecznością wzmocnienia obecności wojskowej USA w regionie. Biały Dom ma też przekonywać rząd Binjamina Netanjahu, by operacja przypominała bardziej odbijanie Mosulu z rąk IS w 2016 r. niż walki w irackiej Faludży w 2004 r. Akcent położony ma być bardziej na operacje jednostek specjalnych, większe wyrafinowanie, a nie brutalną pacyfikację. Dlatego też w charakterze doradcy wojskowego do Izraela wysłano trzygwiazdkowego generała Korpusu Piechoty Morskiej Jamesa Glynna, weterana walk o Mosul. ©℗

Główne bazy USA na Bliskim Wschodzie / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe