W USA rośnie przedwyborcze napięcie, tymczasem teorie spiskowe przenikają do mainstreamu

Joe Biden
Joe BidenShutterStock
28 sierpnia 2023

Podział u republikanów dotyczący Ukrainy jest ogromny, gdy spojrzymy na pierwszą sondażową trójkę, to sprawa utrzymania pomocy wygląda ponuro – mówi dla DGP Mateusz Piotrowski, analityk PISM.

Pięć miesięcy pozostało do pierwszych stanowych prawyborów w Iowa, rozpoczynających cykl wyłaniający kandydatów partyjnych na prezydenta USA. Po stronie demokratycznej nikt nie rzuca poważnego wyzwania Joemu Bidenowi. Jesteśmy natomiast po pierwszej debacie republikańskich polityków ubiegających się o Biały Dom. Ośmioro kandydatów, nieco sporów, brak Donalda Trumpa na scenie.

Mateusz Piotrowski, analityk PISM
Mateusz Piotrowski, analityk PISM

Ciekawie było zobaczyć, jak kandydaci prezentują się na żywo, to zdecydowanie inne okoliczności niż wiece czy posty w mediach społecznościowych. Wizerunkowo na plus zaprezentował się Mike Pence, podkreślając znów, jak ważna dla USA jest obrona porządku po 6 stycznia 2021 r. – były wiceprezydent wymuszał na innych kandydatach reakcję, potwierdzenie jego godnej i odpowiedzialnej postawy przy szturmie na Kapitol. Wielu komentatorów w USA, i przychylam się do ich opinii, wskazuje też na dobry występ Viveka Ramaswamy’ego. Ogólnie debata znacząco nie zmienia jednak dynamiki po prawej stronie. Donald Trump nic nie stracił, nie uczestnicząc w debacie, jego przewaga nad drugim Ronem DeSantisem to wciąż ok. 40 pkt proc.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.