Konserwatyści stracili dwa mandaty w wyborach uzupełniających w Wielkiej Brytanii.
Gdy rok temu w październiku Rishi Sunak wkraczał na Downing Street, konserwatyści w sondażach znajdowali się w fatalnej pozycji – do Partii Pracy tracili w badaniach opinii publicznej nawet 25–30 pkt proc. Na ugrupowaniu ciążyły skandale związane z urządzaniem przez Borisa Johnsona przyjęć w rządowych budynkach w trakcie ogólnonarodowych restrykcji pandemicznych oraz lekceważeniem przez niego oskarżeń o molestowanie seksualne wysuwanych wobec Chrisa Pinchera, mianowanego na wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego torysów. Sytuacji partii nie poprawiła następczyni Johnsona, Liz Truss, która na stanowisku szefa rządu utrzymała się zaledwie 44 dni.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.