Zapowiadana wielka zimowa ofensywa Rosji skończyła się kilkukilometrowymi postępami pod Bachmutem, okupionymi ogromnymi stratami w ludziach i sprzęcie.
Można uznać, że w najbliższych miesiącach Kreml nie będzie w stanie przedsięwziąć nowych działań zaczepnych na szeroką skalę. Z kolei Ukraina gros sił i środków szykuje na wiosenną kontrofensywę. Od jej efektów będzie zależeć pozycja Kijowa w potencjalnych rozmowach pokojowych, o których – ku rosnącej irytacji Ukraińców – mówią kolejni zachodni politycy.
– Zbliżamy się do bitwy fundamentalnej dla najnowszej historii Ukrainy. Wszyscy ten fakt rozumieją. Kiedy się ona rozpocznie, to tajemnica – mówił we wczorajszej rozmowie z „RBK-Ukrajina” Kyryło Budanow, szef ukraińskiego wywiadu wojskowego. Szef dyplomacji Dmytro Kułeba przestrzegał przed określaniem planowanego kontrataku mianem decydującego, ponieważ w razie braku zdecydowanego sukcesu sojusznicy Ukrainy mogą naciskać na podjęcie rozmów pokojowych. – Sądzę, że Ukraina będzie miała tylko jedną próbę na przeprowadzenie wielkiej kontrofensywy. Dlatego, jeżeli podejmie decyzję, by przeprowadzić wielką kontrofensywę i ona się nie uda, będzie niezwykle trudno uzyskać środki na następną – mówił „Rzeczpospolitej” prezydent Czech Petr Pavel, były wojskowy, wyrażając opinię istotnej części zachodniego świata eksperckiego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.