Bachmut ważny, lecz głównie symbolicznie. Załamania frontu nie będzie

Bachmut
Bachmutshutterstock
7 marca 2023

Nawet jeśli Ukraińcy wycofają się z obleganego miasta, nie pociągnie to za sobą załamania frontu. Za to ich kontrofensywy można się spodziewać w ciągu dwóch, trzech miesięcy. 

Siedemdziesiąt tysięcy – mniej więcej tylu mieszkańców liczył Bachmut przed rosyjską inwazją. Kilka tygodni temu cywilów było tam już tylko 5–6 tys. Teraz jest ich najpewniej jeszcze mniej, a miasto jest coraz bardziej zniszczone. To obecnie najbardziej krwawy odcinek frontu. Codziennie ginie tu i zostaje rannych co najmniej kilkuset rosyjskich żołnierzy. Walki toczą się z najbliższej odległości. – Gdy mocniej popada, to do naszych okopów położonych poniżej wysypiska śmieci spływają zużyte podpaski i inne brudy. Jakby próba przeżycia w błocie była zbyt mało wymagająca – mówił DGP kilka tygodni temu Jurij Łucenko, były szef MSW Ukrainy, który wówczas służył w Bachmucie jako żołnierz.

Pozostało 57% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.