Sztab ukraiński: Na Syberię przybył pociąg wypełniony ciałami martwych rosyjskich żołnierzy

Ukraiński czołg w Bachmucie
Ukraiński czołg w BachmuciePAP/EPA / GEORGE IVANCHENKO
8 stycznia 2023

Rosyjskie wojska ponoszą bardzo duże straty podczas wojny z Ukrainą; 5 stycznia do obwodu kemerowskiego na Syberii przybył z Rostowa nad Donem pociąg-chłodnia wypełniony ciałami martwych żołnierzy agresora - powiadomił w niedzielę w porannym komunikacie sztab generalny ukraińskiej armii.

Ciała mają zostać przewiezione do miejscowych kostnic - dodał sztab.

Dowództwo w Kijowie potwierdziło, że pomimo deklaracji Kremla wojska najeźdźcy nie zamierzały w sobotę przestrzegać "świątecznego rozejmu", który jakoby miał obowiązywać w dniu Bożego Narodzenia obchodzonego przez chrześcijan obrządków wschodnich. W ciągu minionej doby przeciwnik przeprowadził dziewięć ataków rakietowych i trzy lotnicze oraz 40-krotnie ostrzeliwał ukraińskie pozycje z wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych. Odparto szturmy wroga w pobliżu 16 miejscowości, m.in. pod Bachmutem i Sołedarem.

Okupacyjna rosyjska administracja nasiliła propagandowe działania na zajętych terenach południa Ukrainy. Na niektórych obszarach w kontrolowanej przez wschodniej części obwodu chersońskiego wyłączono możliwość odbierania ukraińskich programów telewizyjnych. Od niedawna dostępna jest tam wyłącznie telewizja rosyjska - czytamy w raporcie sił zbrojnych.

ISW: Rosyjskie wojska wciąż dalekie od otoczenia Bachmutu

Częściowe powodzenie rosyjskich wojsk pod Sołedarem nie przesądza o tym, że najeźdźcom uda się otoczyć Bachmut; siły agresora wciąż są dalekie od realizacji tego celu – ocenił w najnowszym raporcie amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW).

"" – podkreślił ISW.

Analitycy ośrodka zaznaczyli, że nawet gdyby potwierdziły się najbardziej pozytywne dla Rosjan doniesienia (nie potwierdzone oficjalnie) ich blogerów wojskowych, że siły agresora dotarły do przedmieść Rozdoliwki, 6 km na północny zachód od Sołedaru, to te wojska wciąż znajdowałyby się zbyt daleko, by móc odciąć ukraińskie trasy zaopatrzenia.

"" – powiadomił ISW.

Dyskusję o okrążeniu miasta, które co najmniej od lata jest nieprzerwanym celem krwawych ataków rosyjskich wojsk, w tym najemników z tzw. grupy Wagnera, analitycy ISW ocenili na tym etapie jako "dziwaczną".

Rosja wykorzystuje religię jako broń

Think tank skonstatował również, że "Rosja kontynuuje wykorzystanie religii jako broni w ramach długofalowych kampanii informacyjnych, mających na celu dyskredytację Ukrainy". Kreml podejmuje takie próby, przekonując, że Cerkiew jest rzekomo atakowana, podczas gdy Rosja przedstawia się jako "obrońca prawosławia".

W schemat tej kampanii wpisuje się m.in. reakcja rosyjskich "blogerów" na przekazanie Ławry Peczerskiej Cerkwi Prawosławnej Ukrainy (CPU) po odebraniu jej powiązanej z Moskwą i wspierającej wojnę przeciwko Ukrainie "materialnie i duchowo" Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej (UCP).

"" – zauważył ISW.

Analizując informacje ukraińskiego ministra obrony na temat pozostających w dyspozycji Rosji zasobów pocisków rakietowych, ISW ocenił, że "siły rosyjskie w dalszym ciągu wyczerpują swój arsenał, jednak w najbliższym czasie będą w stanie poważnie zagrozić ukraińskiej infrastrukturze krytycznej i cywilom".

Z danych przytoczonych przez ministra Ołeksija Reznikowa wynika, że Rosjanie wykorzystali ok. 81 proc. pocisków strategicznych oraz 19 proc. taktycznych. Według tych doniesień Rosja wykorzystała także większość z dostarczonych dotąd przez Iran dronów kamikadze (Shahed-136/131).

Według mediów i analityków wojskowych, m.in. Rusłana Lewijewa z projektu Conflict Intelligence Team (CIT), pomimo zachodnich sankcji Rosja zachowała zdolności do produkcji uzbrojenia, w tym pewnej ilości pocisków manewrujących. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.