Covidowe bunty w Chinach

urumczi chiny
urumczi chinyshutterstock
28 listopada 2022

Drastyczne środki antypandemiczne wywołują coraz większe niezadowolenie społeczne. Część manifestantów wzywa do ustąpienia prezydenta Xi Jinpinga.

Katalizatorem wystąpień przeciwko polityce zero COVID była tragedia w Urumczi. W czwartek w wyniku pożaru, który wybuchł na 15. piętrze bloku mieszkalnego, zginęło tam dziesięć osób, w tym troje dzieci, a dziewięć kolejnych trafiło do szpitali. Urumczi to stolica Sinciangu, muzułmańskiego regionu autonomicznego, w którym panuje szczególnie ostry reżim, a Ujgurowie – rdzenni mieszkańcy prowincji – są poddawani skrupulatnej inwigilacji i pod byle pretekstem trafiają do obozów koncentracyjnych (choć akurat w stolicy prowincji większość mieszkańców stanowią Chińczycy). Także dlatego wieści płynące z Urumczi są trudne do zweryfikowania przez niezależne media. Z tego co wiadomo, mieszkańcy miasta uznali, że winę za tragedię ponosi trwający od sierpnia lockdown.

Pozostało 53% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.