Cenzura w walce o wolność. Tropienie nieprawomyślnych książek w USA przybrało na sile

Cenzura
<p>Zakazywanie książek to trend, który w USA ma długą tradycję</p>Shutterstock
21 października 2022

Tropienie nieprawomyślnych książek nie jest w Stanach Zjednoczonych nowością, ale teraz przybrało na sile. I przynosi polityczne korzyści.

Brooklyn Public Library, jedna z największych sieci bibliotek publicznych w USA, otworzyła w kwietniu swoje zbiory elektroniczne dla młodych czytelników ze wszystkich stanów. Każdy nastolatek, np. z Wisconsin czy z Teksasu, może założyć kartę biblioteczną i uzyskać darmowy dostęp do ponad 300 tys. e-booków i 200 tys. audiobooków. Bardzo możliwe, że części tytułów należących do tej kolekcji nie znajdzie już w swojej najbliższej czytelni. Brooklyńska inicjatywa ochrzczona mianem „Books Unbanned” była bowiem odpowiedzią na cenzorską gorączkę, która od miesięcy narastała w stanach rządzonych przez konserwatystów, obracając biblioteki w nowy front wojen kulturowych. Szkolne wypożyczalnie przeczesywały swoje półki, masowo usuwając z nich książki, w których gorliwi rodzice, urzędnicy i lokalni politycy upatrywali zagrożenia dla zdrowego rozwoju dzieci i młodzieży. Wśród tytułów do odstrzału dominowały pozycje poruszające tematy seksualności, tożsamości płciowej i rasizmu. Zarzuty: od promowania pedofilii i wpajania nienawiści do Ameryki po wywoływanie „poczucia dyskomfortu”.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.