Tropienie nieprawomyślnych książek nie jest w Stanach Zjednoczonych nowością, ale teraz przybrało na sile. I przynosi polityczne korzyści.
Brooklyn Public Library, jedna z największych sieci bibliotek publicznych w USA, otworzyła w kwietniu swoje zbiory elektroniczne dla młodych czytelników ze wszystkich stanów. Każdy nastolatek, np. z Wisconsin czy z Teksasu, może założyć kartę biblioteczną i uzyskać darmowy dostęp do ponad 300 tys. e-booków i 200 tys. audiobooków. Bardzo możliwe, że części tytułów należących do tej kolekcji nie znajdzie już w swojej najbliższej czytelni. Brooklyńska inicjatywa ochrzczona mianem „Books Unbanned” była bowiem odpowiedzią na cenzorską gorączkę, która od miesięcy narastała w stanach rządzonych przez konserwatystów, obracając biblioteki w nowy front wojen kulturowych. Szkolne wypożyczalnie przeczesywały swoje półki, masowo usuwając z nich książki, w których gorliwi rodzice, urzędnicy i lokalni politycy upatrywali zagrożenia dla zdrowego rozwoju dzieci i młodzieży. Wśród tytułów do odstrzału dominowały pozycje poruszające tematy seksualności, tożsamości płciowej i rasizmu. Zarzuty: od promowania pedofilii i wpajania nienawiści do Ameryki po wywoływanie „poczucia dyskomfortu”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.