Waszyngton chce osłabić Saudyjczyków i wzmocnić Ukraińców

Jeszcze przed inwazją Joe Biden parł do sojuszu światowych demokracji
Jeszcze przed inwazją Joe Biden parł do sojuszu światowych demokracjiEPA/PAP
18 października 2022

Jeśli USA zdecydują się ograniczyć wsparcie wojskowe dla Arabii Saudyjskiej, to systemy przeciwrakietowe stamtąd mogą trafić na Ukrainę lub do Polski.

Po decyzji krajów sojuszu OPEC+ o cięciu dostaw ropy w listopadzie o 2 mln baryłek dziennie Stany Zjednoczone – jak to ujmuje prezydent Joe Biden – dokonują przeglądu relacji z Saudyjczykami. Na razie jeszcze czas na dyplomację, poważniejsze decyzje zapadną w USA najwcześniej dopiero podczas następnej listopadowej sesji Kongresu, już po wyborach parlamentarnych. Mówił tak doradca Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan, zapowiadając przy tym ścisłą koordynację między administracją a Kongresem. Najważniejszy punkt – czego nie ukrywają wściekli na Rijad Amerykanie – dotyczy potencjalnego ograniczenia współpracy wojskowej.

Obecnie w Arabii Saudyjskiej przebywa 3 tys. amerykańskich żołnierzy, a w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA) 2 tys. Bronić infrastruktury naftowej bliskowschodnich sojuszników przed atakami rakietowymi i dronowymi pomagają baterie rakietowego systemu ziemia-powietrze Patriot i systemy Terminal High Altitude Area Defense (THAAD), zaprojektowane do zwalczania pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu. Nie wiadomo jednak, jak długo.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.