Węgierskie władze prowadzą nabór i szkolenia nowych funkcjonariuszy strzegących granicy. Niebawem miną dwa miesiące, które Viktor Orbán dał na stworzenie formacji, która będzie pilnować granic, uznając, że jest potrzebna w związku z wojną w Ukrainie i rosnącą presją migracyjną.
Premier twierdzi, że w niepewnych czasach wojsko nie jest od tego, by chronić strefy Schengen, ale powinno stać na wschodniej granicy. Jednocześnie na przestrzeni lat system delegowania policjantów do pracy na granicy się nie sprawdzał. Nie były prowadzone żadne nabory uzupełniające, które zwiększyłyby stan osobowy w policji. Problem stanowiło to, że wyjazd policjantów na granicę osłabiał liczbę funkcjonariuszy w danej jednostce.