Liban nie chce zboża z Ukrainy, bo utknęło w silosach na zbyt długo

Kukurydza pole rolnictwo
Pole kukurydzy w województwie mazowieckimdziennik.pl / Konrad Żelazowski
10 sierpnia 2022

Produktów z pogrążonej w wojnie Ukrainy libańskie przedsiębiorstwa kupować nie chcą, bo obawiają się, że straciły one na wartości przez miesiące spędzone w magazynach.

Libańczycy do ukraińskich towarów podchodzą z dystansem. Lokalny dziennikarz Mohamad Chreyteh twierdzi, że ładunek statku „Razoni”, który miał być symbolem wsparcia Kijowa dla głodujących narodów, na rynek libański nigdy miał nie trafić. Masowiec jako pierwszy opuścił port w Odessie na mocy porozumienia wynegocjowanego z Rosją przez ONZ i Turcję, ale – jak pisaliśmy we wczorajszym wydaniu – nabywca odmówił przyjęcia ładunku ze względu na pięciomiesięczne opóźnienie dostawy. Strony libańska i ukraińska twierdzą, że nie wiedzą, kto towar z Kijowa zamówił. Eksporter szuka teraz nowego kupca. Zarówno w Libanie, jak i poza jego granicami.

Pozostało 66% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.