Pawieł Łatuszka, uznawany za osobę numer dwa nowej fali białoruskiej opozycji, skarży się, że jej liderka Swiatłana Cichanouska nie zabiera go na spotkania z zagranicznymi przywódcami. W reakcji na te słowa przedstawiciel biura kandydatki na prezydenta z 2020 r. w prywatnej wiadomosci nazwał Łatuszkę „pajacem”, co były minister kultury także upublicznił.
Po sierpniu 2020 r. opozycja nie zdecydowała się na stworzenie władz na uchodźstwie. Osiadła w Wilnie Cichanouska przedstawia się jako liderka opozycji bądź kandydatka sprzed dwóch lat. Z kolei Łatuszka, najwyżej postawiony przedstawiciel reżimu Alaksandra Łukaszenki, który po sfałszowanych wyborach zmienił strony, stworzył w Warszawie niby-rząd w postaci Ludowego Zarządu Antykryzysowego (NAU). Tarcia między oboma ośrodkami o wpływy, podział pieniędzy i skład delegacji zagranicznych były dotychczas tajemnicą poliszynela. Wyszły na jaw, gdy Łatuszka pozwolił sobie na chwilę szczerości w czwartkowej audycji na antenie Euroradia.