Turcja deklaruje wkroczenie na terytorium Syrii. Jatom: Wycofanie się Rosji mogłoby zdestabilizować sytuację [ROZMOWA]

Punkt zapalny: Syria
Punkt zapalny: SyriaForsal.pl / Tomasz Lipczyński
2 czerwca 2022

Jatom: Istnieją porozumienia między Izraelem a Rosją, które pozwalają naszym samolotom operować nad Libanem i Syrią

Dani Jatom, były poseł z ramienia Partii Pracy, szef Mosadu w latach 1996-1998
Dani Jatom, były poseł z ramienia Partii Pracy, szef Mosadu w latach 1996-1998

W ubiegłym tygodniu Turcja poinformowała, że wkroczy do północnej Syrii. Jednocześnie część swoich wojsk wycofuje stamtąd Rosja, wzbudzając podejrzenia, że to Iran przejmie po niej rolę najbliższego sojusznika władz w Damaszku. Jak pan ocenia tę sytuację?

Nie mam pewności, czy Turcja naprawdę planuje atak na Syrię. W ostatniej dekadzie w stosunkach między tymi państwami często dochodziło do wzlotów i upadków. Nie sądzę też, by Iran miał się stać lepszym i bardziej istotnym sojusznikiem Damaszku. Myślę, że zarówno Rosja, która powoli wycofuje się z Syrii ze względu na inwazję na Ukrainę, jak i sama Syria nie są zadowolone z tego, że na jej terytorium rozmieszczane są siły Iranu. Dlatego sądzę, że w najbliższej przyszłości - ponieważ bardzo trudno jest przeprowadzić jakąkolwiek analizę dotyczącą sytuacji długoterminowej - najbardziej wpływowym aktorem pozostanie Moskwa. Nie wiem, jaki dokładnie wpływ będzie miała na ten kraj nowa sytuacja w Ukrainie, ale Syryjczycy zrobią wszystko, żeby uniknąć głębszego zaangażowania Teheranu i Ankary.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.