Embargo to za mało, żeby zmienić oblicze tej wojny [OPINIA]

Embargo na rosyjską ropę
Embargo na rosyjską ropęShutterStock
2 czerwca 2022

Przyjęcie zakazu importu rosyjskiej ropy powinno cieszyć wszystkich, którzy chcą osłabienia Rosji i jej wpływów w Europie. Unia posunęła się do przodu w kwestii kluczowej dla strategicznej rozgrywki z Moskwą.

Rozpoczęta jeszcze w zeszłym roku gra dostawami gazu, związany z tym kryzys energetyczny oraz bolesne sankcje przyjęte przez kraje Zachodu w pierwszych trzech miesiącach agresji jeszcze bardziej zwiększyły znaczenie surowców energetycznych w rosyjskiej gospodarce. Dość powiedzieć, że udział ropy i gazu w przychodach rosyjskiego budżetu przekroczył w kwietniu 60 proc. Dlatego też Ukraina i jej najbliżsi sojusznicy słusznie upatrują w sankcjach na ten sektor jednego z kluczy – obok wsparcia militarnego – do pokonania najeźdźcy i poskromienia imperialnych ambicji Kremla.

Zadowolenie wyrażane przez unijnych urzędników czy usilnie lobbującego za embargiem premiera Mateusza Morawieckiego jest więc zrozumiałe. Tym bardziej, że nadzieje na sukces zdawały się przygasać. Gdy udało się wreszcie przełamać opór Niemiec, pałeczkę głównego hamulcowego sankcji przejął Budapeszt, a pod jego parasolem swoje postulaty zgłaszać zaczęły inne kraje południowego sąsiedztwa Polski, od Słowacji i Czech, po Bułgarię i Chorwację. Równolegle przemijać zdawało się polityczne momentum towarzyszące wprowadzaniu pierwszych pięciu pakietów restrykcji wobec Rosji. Sprzyjające Kijowowi nastroje Europejczyków i związana z tym presja na klasę polityczną, rozbudzone jeszcze po ujawnieniu zbrodni w Buczy, ustępowały coraz silniejszym obawom przed kosztami gospodarczymi sankcji. W tle kolejnych tygodni negocjacyjnego impasu w sprawie szóstego pakietu mnożyły się wątpliwości co do perspektyw utrzymania europejskiej, antywojennej jedności. A ostatecznym dowodem jej rozbicia miała być rozgrywka wokół gazu i zgoda większości europejskich klientów Gazpromu na narzuconą przez Kreml procedurę rozliczeń w rublach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.