W kampanii Joe Biden obiecywał „zakończenie wojny domowej”. Niestety odejście Donalda Trumpa nie pomogło. Polaryzacja w USA nie odeszła wraz z nim.
Z patosem, zeszklonymi oczami i akcentowaniem jak u podróżnego kaznodziei Biden obiecywał w kampanii „zakończenie wojny domowej”, „uleczenie kraju” czy „przywrócenie duszy narodu”. Zmęczonych jednoosobowym „shitshow” Donalda Trumpa Amerykanów to przekonało. Demokrata pokonał w skali kraju swojego rywala pewnie, o 4,5 pkt proc. Największe liberalne media, przeżywające swoją drogą za Trumpa złoty okres, odtrąbiły wygraną. Oto z Białego Domu pozbyto się nienawistnika siejącego podziały.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)