Podsumowania pozycji Omikronu na korona wirusowej mapie dokonało Europejskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób (ECDC; unijna agencja odpowiedzialna za nadzór epidemiologiczny we Wspólnocie). Z danych gromadzonych przez Centrum wynika, że nowy wariant już zajął pandemiczne podium w kilku krajach Europy. Dla przykładu w Belgii, Danii i Irlandii odpowiada za ponad 90 proc. przypadków; w Holandii i Francji jest to ok. 80 proc. Dla porównania w Polsce pod koniec roku było to niecałe 12 proc.
Dobra wiadomość jest taka, że coraz więcej publikacji naukowych sugeruje, że Omikron nie jest tak zjadliwy jak jego kuzyni. Z raportu opublikowanego przez naukowców z Republiki Południowej Afryki wynika, że zakażenie nowym wariantem rzadziej kończy się pobytem w szpitalu. O ile w przypadku Bety i Delty współczynnik hospitalizacji wynosił kolejno 18,6 i 13,7 proc., o tyle dla Omikrona jest to 4,9 proc.