"Jestem głęboko zaniepokojony dowodami na to, że Rosja dokona niedługo inwazji na Ukrainę. Wzywamy Rosję do wycofania swoich wojsk" - powiedział w krótkim wystąpieniu Blinken.

Wcześniej w środę Blinken mówił o tym podczas szczytu ministrów spraw zagranicznych państw NATO w Rydze. Przy wschodniej granicy Ukrainy stacjonuje około 100 tys. żołnierzy.

Sekretarz stanu USA przekonywał w Sztokholmie, że "konflikty rozwiązuje się poprzez politykę". Przypomniał, że Rosja nie wywiązuje się ze swoich międzynarodowych zobowiązań, nie realizuje obietnic ani porozumień, także wobec Ukrainy.

Reklama

Ławrow w swoim przemówieniu odparł, że "Rosja nie planuje inwazji". "Wojska są na miejscu w odpowiedzi na wzmożoną agresję wojsk NATO" - stwierdził. Obecną sytuację nazwał "konfrontacją wojskową przypominającą koszmar". Wezwał NATO, aby nie rozszerzało się dalej na wschód. Zapowiedział także, że Moskwa wkrótce przedstawi propozycję nowego paktu bezpieczeństwa europejskiego.

Szef rosyjskiej dyplomacji skrytykował zachodnie liberalne media, mające - według niego - "malować świat czarno-białym".

Szefowa szwedzkiej dyplomacji Ann Linde i gospodyni spotkania wyraziła przed rozpoczęciem obrad nadzieję, że rozmowy w cztery oczy Blinkena z Ławrowem pozwolą na "stonowanie słów". "Dialog jest zawsze lepszy niż atak" - podkreśliła.

Ambicją szwedzkiej dyplomacji jest przyjęcie dokumentu, w którym znajdzie się zapis potępiający naruszenie integralności terytorialnej Ukrainy przez Rosję. Według mediów z uwagi na opór Rosji może być to trudne.

Komentarze w szwedzkiej prasie wskazują, że sprawa Ukrainy oraz spotkanie Blinkena z Ławrowem zdominowały Radę Ministerialną OBWE w Sztokholmie. W obradach uczestniczy szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau. Jak przekazało szwedzkie MSZ, dwudniowa Rada Ministerialna w Sztokholmie stanowi punkt kulminacyjny prezydencji Szwecji w OBWE w 2021 roku. W 2022 roku przewodnictwo w organizacji sprawować będzie Polska.

Daniel Zyśk (PAP)