W niedzielę talibowie zbliżyli się do stolicy Afganistanu - Kabulu. Postępów w ofensywie dokonują w zaskakująco szybkim tempie. Jednocześnie przywódcy grupy starają się docierać do jak najszerszego grona odbiorców, prezentując się jako nowocześni liderzy. Wciąż niewiele wiadomo o talibskich żołnierzach. Jak można byłoby opisać człowieka, który w 2021 r. walczy po ich stronie?
Obecni talibowie zdecydowanie różnią się od tych, z którymi mieliśmy do czynienia 20 lat temu. Można byłoby ich podzielić na dwie grupy, bo nie wszyscy walczący to zatwardziali ideowcy. Faktycznie najwięcej jest mężczyzn, którzy popierają sposób, w jaki talibowie chcą rządzić krajem. Wierzą w ich interpretację szariatu oraz walczą o przywrócenie Islamskiego Emiratu Afganistanu. Państwa, w którym o wszystkim decyduje jeden przywódca, a obowiązującym systemem jest totalitaryzm. Najprościej mówiąc, chcą powrotu do tego, co było w latach 1996–2001. Odrębną grupę stanowią osoby, które nie podzielają poglądów talibów, a do walki po ich stronie motywuje ich coś innego. Zwykle sprzeciw wobec rządów prezydenta Aszrafa Ghaniego lub obecności sił zagranicznych w kraju czy konflikt z innymi, mniejszymi bojówkami.