Kara dla właściciela AliExpress. Pekin pokazuje, że niesubordynacja nie będzie tolerowana

Chiński juan
<p>Jack Ma znalazł się na celowniku władz po tym, jak skrytykował ingerencje regulatora w sektorze finansów</p>ShutterStock
13 kwietnia 2021

Rząd w Pekinie udowadnia, że w kwestii kontrolowania branży cyfrowej nie żartuje. Urząd antymonopolowy karze i zwiększa zatrudnienie.

Chiński gigant e-commerce, do którego należy m.in. platforma zakupowa AliExpress, ma zapłacić 18,2 mld yuanów kary (ok. 3 mld dol.). Rodzimy urząd antymonopolowy uznał, że od 2015 r. nadużywa on pozycji dominującej, uniemożliwiając sklepom korzystającym z jego platformy współpracę z innymi serwisami tego typu.

Rekordowa w historii Głównego Urzędu Nadzoru i Zarządzania Rynkiem (SAMR) kara jest efektem śledztwa, które regulator wszczął wobec Alibaby w grudniu ub.r. W cytowanym przez CNBC oświadczeniu SAMR stwierdził, że działania technologicznego giganta dławią konkurencję na chińskim rynku handlu internetowego i „naruszają interesy handlowców działających na tych platformach oraz uzasadnione prawa i interesy konsumentów”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.