Premier Micheal Martin powiedział, że ten krok jest odpowiedzią na nadzwyczajny wzrost liczby przypadków Covid-19 - o ok. 10 proc. dziennie - co jest "po prostu nie do opanowania". Jak wyjaśnił, choć nie ma dowodów na to, że nowy, bardziej zakaźny szczep koronawirusa jest już w Irlandii, "najbezpieczniejszą i najbardziej odpowiedzialną rzeczą do zrobienia jest postępowanie przy założeniu, że już tutaj jest".

Najwyższy poziom restrykcji wejdzie w życie w Irlandii w Wigilię, ale jeszcze do 26 grudnia można będzie swobodnie podróżować po kraju. Dopiero od 27 grudnia obowiązywać będzie zakaz przemieszczania się pomiędzy poszczególnymi hrabstwami. Również od 27 grudnia wizyty w domach zostaną ograniczone do jednego gospodarstwa domowego, zaś od 1 stycznia będą one możliwe tylko w celu udzielania pomocy potrzebującym.

Od 26 grudnia nabożeństwa muszą się odbywać tylko online, choć kościoły i inne świątynie pozostaną otwarte do indywidualnych modlitw. Od 2 stycznia liczba osób mogących brać udział w ślubach zostanie zmniejszona do sześciu.

Reklama

Od popołudnia w czwartek zamknięte muszą być puby i restauracje, a także salony fryzjerskie. Hotele będą otwarte tylko dla gości z już dokonaną rezerwacją, którzy zameldują się przed 26 grudnia i mogą się w nich odbywać tylko niezbędne wydarzenia o charakterze innym niż towarzyskie. Otwarte pozostaną natomiast wszystkie sklepy, także te, które sprzedają produkty inne niż pierwszej potrzeby, choć nie odbędą się w nich poświąteczne wyprzedaże. Po przerwie świąteczno-noworocznej szkoły i przedszkola mają normalnie wznowić działalność.

Rząd zdecydował także, że zakaz ruchu lotniczego i promowego z Wielką Brytanią, gdzie rozprzestrzenia się nowa odmiana koronawirusa, pozostanie w mocy przynajmniej do 31 grudnia.

Dobowe statystki na temat rozwoju epidemii podawane są w Irlandii wieczorem, ale na rano na posiedzeniu rządu ministrowie dowiedzieli się już, że wtorkowy bilans zakażeń przekroczy 900, co będzie najwyższym poziomem od drugiej połowy października. W niedzielę i poniedziałek bilanse po raz pierwszy od początku listopada przekroczyły 700, zaś jeszcze na początku grudnia średnia z siedmiu kolejnych dni była poniżej 300. Zejście z zakażaniami do tego poziomu było efektem sześciotygodniowego lockdownu, który trwał do końca listopada.