W piątek Marcin Mastalerek, szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy, stwierdził w Polsat News, że Kosiniak-Kamysz spotykając się z prezydentem elektem podarował premierowi „czarną polewkę”. „Z jednej strony mamy cynicznego Donalda Tuska, który uważa się za polityczny pępek świata - tak, jak uważał zresztą w 2020 r., (mówiąc) że w jego sercu to Rafał Trzaskowski jest prezydentem. Z drugiej zaś strony mamy Władysława Kosiniaka-Kamysza, który spotyka się z Karolem Nawrockim. To znaczy, że uznaje go za prezydenta elekta” - powiedział Mastalerek.
Czarna polewka dla Tuska?
Tusk, na konferencji prasowej w Brukseli, odniósł się do wypowiedzi szefa gabinetu Dudy. „Nie jesteśmy z premierem Kosiniakiem-Kamyszem zalotnikami, więc ta czarna polewka to takie dość niefortunne” - ironizował premier.
Zapewnił, że nie widzi żadnego problemu w spotkaniu szefa MON i prezydenta elekta. „Bardzo dużo decyzji, jakie podejmuje minister obrony narodowej, to są decyzje, które wymagają ustaleń z prezydentem, ktokolwiek nim jest” - ocenił.
„Nie dziwię się, że pan premier Kosiniak-Kamysz, jako minister obrony narodowej, chce się przygotować do tej kolejnej odsłony swojej aktywności w taki sposób; nie mam o to pretensji” - powiedział szef rządu.
Tusk dopytywany przez dziennikarzy, czy on sam w najbliższym czasie planuje spotkanie z Nawrockim, odpowiedział krótko: „nie”.
Spotkanie Nawrockiego z Kosiniakiem-Kamyszem
Były szef sztabu Nawrockiego, Paweł Szefernaker poinformował, że Nawrocki spotkał się w czwartek m.in. z Kosiniakiem-Kamyszem. Polityk PiS podkreślił, że rozmowy prezydenta elekta i szefa MON dotyczyły przede wszystkim ich przyszłych relacji, „by były dobre dla Polski”. „Ta współpraca musi się kształtować. To sprawy ważne dla Polski” - mówił Szefernaker. Jak dodał, prezydentowi elektowi zależało na spotkaniu z ministrem obrony, a także „była chęć” spotkania ze strony szefa MON.
Szefernaker zaznaczył jednocześnie, że Nawrocki pozostaje bardzo krytycznie nastawiony do rządu. Ale, jak mówił, „w sprawach, które są niezwykle ważne, trzeba się spotkać i rozmawiać”.
Czwartkowe spotkania szefa MON z Nawrockim potwierdził PAP rzecznik MON Janusz Sejmej. Jak wskazał, to „bieżąca działalność polityczna” szefa MON i zarazem lidera PSL. Podkreślił też, że Nawrocki jako zwierzchnik sił zbrojnych w oczywisty sposób będzie utrzymywał intensywne relacje z resortem obrony. (PAP)
andr/ jls/ rbk/ mow/