NIK: Połączenie Orlenu z Lotosem bez solidnego uzasadnienia ekonomicznego

Najwyższa Izba Kontroli (NIK) ma wrócić z kontrolą do Orlenu
Najwyższa Izba Kontroli (NIK) ma wrócić z kontrolą do OrlenuShutterStock
15 kwietnia 2025

Połączenie Orlenu i Grupy Lotos nie miało solidnego uzasadnienia ekonomicznego - poinformował we wtorek prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś prezentując wyniki kontroli izby "Połączenie Orlen SA z Grupą Lotos SA". Dodał, że część aktywów Lotosu sprzedano o 5 mld zł poniżej ich wartości rynkowej.

"NIK stwierdziła, że połączenie tych dwóch gigantów przemysłu naftowego od początku nie miało solidnego uzasadnienia ekonomicznego" - powiedział Banaś.

Szef izby przypomniał, że aby mogło dojść do fuzji, Orlen na wniosek Komisji Europejskiej zastosował środki zaradcze, które miały na celu ograniczenie dominującej pozycji nowego podmiotu na rynku paliwowym. W ramach tych wymagań Orlen musiał sprzedać część aktywów grupy Lotos.

"Taka niegospodarność zarządu szkodzi interesom polskiej gospodarki"

"Kluczowym punktem naszych ustaleń jest fakt, że transakcji tej dokonano za kwotę o 5 mld zł poniżej ich wartości rynkowej. Taka niegospodarność zarządu szkodzi interesom polskiej gospodarki. Ponadto, by nadać tej transakcji pozory opłacalności Orlen podczas prezentacji wyników fuzji uwzględniał przyszłe niepewne synergie o wartości ponad 10 mld zł. Prognozy te były błędne" - dodał Banaś.

Szef NIK poinformował też, że w ramach transakcji spółki Orlen i Grupy Lotos zatrudniały zewnętrznych doradców prawnych, którym zapłacono łącznie ponad 200 mln zł.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.