Zakup jachtu czy szkalowanie sędziów. Na to szły pieniądze z PFN. Jest zawiadomienie do prokuratury

pieniądz pieniądze pieniążki piniondze banknot 500 zł pięćset złotych pińcet banknot banknoty jan III sobieski król odsiecz wiedeńska gotówka gotowizna
ShutterStock
28 lutego 2025

Poprzedni zarząd Polskiej Fundacji Narodowej wydawał publiczne pieniądze na kwestie niezwiązane ze statutem fundacji. Mówimy o pieniądzach przekazywanych na rzecz prawicowych mediów. Mówimy o bezużytecznym jachcie. Skala nadużyć jest ogromna - poinformował PAP wiceminister kultury Maciej Wróbel. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w tej sprawie trafiło już do Prokuratury Krajowej.

Ponad 30 mln zł - na tyle obecny zarząd PFN oszacował szkody wyrządzone w majątku Fundacji przez jej byłe kierownictwo w latach 2017-2024. Według wiceministra kultury, pokazuje to "z jaką łatwością i lekkością" poprzedni zarząd PFN wydawał publiczne pieniądze. - Właściwie możemy mówić o tym, że to była dość patologiczna procedura, która pozwalała wydatkować ogromne środki na kwestie, które nie były związane ze statutem Polskiej Fundacji Narodowej. Mówimy o pieniądzach przekazywanych na rzecz prawicowych mediów. Mówimy o jachcie, który właściwie jest bezużyteczny- podkreśla Maciej Wróbel. Ponadto ponad 8 mln zł przeznaczono na szkalowanie sędziów, zaś 12 mln zł trafiło do podmiotu litewskiego, który miał zrealizować część zadań Polskiej Fundacji Narodowej. - Z informacji, które mamy, nie zrealizował nic, a pieniędzy nie ma - zauważa wiceminister.

Audyt nie tylko w PFN

Konsekwencją audytu, który został przeprowadzony w Polskiej Fundacji Narodowej jest doniesienie do prokuratury. - Doniesienie, które mówi o szkodzie, która 29-krotnie przekracza szkodę wielkich rozmiarów. Czyli ogromna skala nadużyć, ogromna skala nieprawidłowości - wskazuje Maciej Wróbel. - No i jest to, niestety, jedna z wielu tego typu spraw, które po poprzednim rządzie otrzymaliśmy w spadku. Bo przecież cały czas trwają kontrole w innych instytucjach, ale też trwają już postępowania przed wymiarem sprawiedliwości. Bo doniesienia do prokuratury zostały złożone w wielu wymiarach, od Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej przez Instytut Pileckiego po kolejne instytuty powołane za rządów Prawa i Sprawiedliwości - wymienia.

Wszystko w rękach Prokuratury Krajowej

- Ministerstwo nadzoruje Polską Fundację Narodową, mimo że poprzedni zarząd Fundacji, w listopadzie (2023 r. - PAP), po przegranych wyborach przez Prawo i Sprawiedliwość, dokonał zmiany statutu. Ten statut został przez sąd rejestrowy zatwierdzony 12 grudnia, czyli dzień przed zaprzysiężeniem rządu Donalda Tuska. I ten statut nowy miał zakładać, że ministerstwo kultury nie ma żadnej władzy nad Fundacją. My oczywiście zmieniliśmy ten statut - przypomina wiceminister. - Ale też proszę pamiętać, że w samej tej fundacji, w jej władzach panowała dość patologiczna sytuacja, w której to zarządy zarabiały dwukrotnie więcej niż premier polskiego rządu, otrzymały gigantyczne, kilkusettysięczne odprawy. I chcieli się po prostu umościć na tym publicznym majątku i być w tej fundacji nadal. Ale prawo jest prawem i trzeba go przestrzegać - podkreśla Wróbel.

Teraz - dodaje - wszystko w rękach prokuratorów, którzy otrzymają to doniesienie. - Nie bez znaczenia jest też fakt, że to doniesienie zostało złożone do Prokuratury Krajowej, bo szkoda 29-krotnie przewyższa szkodę wielkich rozmiarów, więc sprawa jest bardzo poważna i to prokuratorzy zdecydują o dalszych krokach i dalszych czynnościach - podkreśla.

Skąd się wziął PFN

Polska Fundacja Narodowa została powołana w listopadzie 2016 r. decyzją ówczesnej premier Beaty Szydło. Założyły ją: Enea, Energa, PGE, Grupa Azoty, Lotos, Tauron, PKN Orlen (obecnie Orlen - PAP), PGNiG, PZU, PKO BP, GPW, KGHM, Totalizator Sportowy, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Polskie Koleje Państwowe, Polski Holding Nieruchomości i Polska Grupa Zbrojeniowa. Zadaniem fundacji miała być promocja wizerunku Polski za granicą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.