Kosiniak-Kamysz: Prezydent zapisał mnie do drużyny Putina [WYWIAD]

Kosiniak-Kamysz
ShutterStock
9 października 2024

- Upamiętnienie Polaków i ludobójstwa na Wołyniu jest niezabliźnioną raną. Albo w relacjach z Ukrainą zaczniemy grać twardo, albo niczego nie osiągniemy. Mam nadzieję, że uda mi się przekonać prezydenta Andrzeja Dudę do mojego poglądu - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Mija rok od wyborów parlamentarnych. Jaką ocenę wystawiłby pan rządowi?

Ważniejsza od mojej jest zawsze ocena tych, którzy obserwują nasz gabinet. Przejęliśmy państwo w bardzo trudnym momencie ogromnego zadłużenia. Do powstania naszego rządu było ono zarządzane nie z Al. Ujazdowskich, lecz z ul. Nowogrodzkiej. Wszystko było podporządkowane partii władzy. I to trzeba było zmienić. Wiele rzeczy się udało, natomiast z niedociągnięć trzeba wyciągnąć wnioski. Ale ocenę wystawiam pozytywną.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.