Polska walczy z wielką wodą. Gdzie powódź 2024 może wyrządzić jeszcze szkody?

żołnierze
Ostrów Wielkopolski, 14.09.2024. Żołnierze 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej przygotowują worki z piaskiem w Ostrowie Wielkopolskim, 14 bm. dla terenów zagrożonych powodzią. Niż genueński, który dotarł nad Polskę w czwartek 12 września, odpowiada za aktualne załamanie pogody i ulewne deszcze. (aldg) PAP/Tomasz WojtasikPAP / Tomasz Wojtasik
18 września 2024

Południowa Polska zmaga się z niszczycielską powodzią, która zalała lub podtopiła wiele miejscowości. 

Po ulewnych opadach związanych z niżem genueńskim Boris, rzeki w regionie znacznie przekroczyły stany alarmowe, a woda wciąż rośnie. "Dziś w godzinach rannych lub południowych fala ma być najwyższa" — informowali przedstawiciele służb, a poziom Odry w Oławie osiągnął już 735 cm, zagrażając lokalnym społecznościom.

Oława walczy z powodzią

W Oławie, gdzie trwają heroiczne działania służb ratunkowych, poziom Odry wzrósł o 1,5 metra w ciągu ostatniej nocy. Służby, w tym strażacy i Wojska Obrony Terytorialnej, pracują nieustannie nad umacnianiem wałów przeciwpowodziowych.

Dramatyczne wiadomości docierają również z innych miejscowości. W Brzegu Odra przekroczyła stan alarmowy o prawie 2 metry, osiągając 714 cm, co znacznie przewyższa alarmowy poziom ustalony na wysokości 530 cm. Podobnie niepokojąca sytuacja panuje w Brzegu Dolnym i Głogowie, gdzie poziom wód również cały czas rośnie.

Stan klęski żywiołowej

Z uwagi na skalę zagrożenia, we wtorek ogłoszono stan klęski żywiołowej w kolejnych powiatach województw dolnośląskiego i opolskiego. 

-Rozporządzenie będzie nowelizowane tyle razy, ile będzie trzeba. — zapewniał szef MSWiA Tomasz Siemoniak. 

We Wrocławiu, który również znajduje się na trasie fali powodziowej, mieszkańcy spodziewają się szczytu zagrożenia około godziny 12. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk poinformował, że w nocy trwały intensywne prace nad podnoszeniem wałów przeciwpowodziowych w newralgicznych miejscach, m.in. na rzece Bystrzycy. "Monitorujemy to na bieżąco" — zapewnił Sutryk, podkreślając, że przy zwiększonych zrzutach z lokalnych zbiorników wodnych rzeka wciąż pozostaje w swoim korycie.

Żagań pod presją trzech rzek 

W środę uwagę przyciąga także sytuacja w Żaganiu, gdzie miasto zmaga się z falą powodziową, napływającą jednocześnie z trzech stron. Wysoki poziom Bobru, Kwisy i Czarnej Wielkiej stwarza ogromne zagrożenie dla lokalnych społeczności. Alarmowe stany rzek zostały przekroczone, a woda zbliża się do historycznych maksymalnych poziomów.

Pojawiają się jednak pierwsze oznaki ulgi w niektórych rejonach. Systematycznie spada poziom wody na czeskiej Odrze, co może oznaczać spadek poziomu fali powodziowej, zmierzającej do Polski. Z kolei w Nysie, gdzie sytuacja była krytyczna, poziom wód powoli się obniża, co daje nadzieję na stabilizację.

Mimo to, walka z żywiołem wciąż trwa, a mieszkańcy wielu miejscowości w południowej i zachodniej Polsce nie mogą jeszcze odetchnąć z ulgą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.