Fory dla inteligencji w wyborach? Plusy dodatnie i plusy ujemne

Robert Biedroń lewica
Wkrótce kolejne wyboryAgencja Wyborcza.pl / Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
9 marca 2024

Nie jest łatwo oddzielić słusznego wyborcę od niesłusznego – choć tak bardzo by się chciało... Roman Dmowski w 1928 r. zaproponował ordynację wyborczą, w której okręgi wyborcze mają różne punkty w zależności od wartości elektoratu. Co do zasady był demokratą, ale starzejąc się, patrzył na bliźnich z rosnącym zniecierpliwieniem, dochodząc do wniosku: „Jest pewnikiem, że im więcej jest głosujących, tym większą przewagę mają ludzie głupi, politycznie ciemni”.

Od razu pojawia się problem z formalnym rozróżnieniem głupich od niegłupich. Dmowski nie widział zalet w cenzusie wykształcenia ani w majątkowym. Znalazł rozwiązanie: „Chociaż nie można znaleźć słusznego wyrazu prawnego dla różnic między jednostkami, to znalezienie go nie jest trudne, gdy chodzi o różnice między częściami państwa”. Przecież da się policzyć dochód płynący z danego okręgu, proporcję osób z wykształceniem prawniczym, liczbę członków stowarzyszeń obywatelskich etc. W czasach Dmowskiego zdecydowanie gorsze wyniki „swojej wytwórczości” miały województwa wschodnie, zwykle pełne mniejszości narodowych, niechętnych niejako naturalnie partiom narodowym Dmowskiego.

Pozostało 70% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.