Na Glapińskiego może wystarczyć sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej

Prezes NBP Adam Glapiński miałby odpowiadać m.in. za upolitycznienie banku centralnego
Prezes NBP Adam Glapiński miałby odpowiadać m.in. za upolitycznienie banku centralnegoMateriały prasowe / fot. Narodowy Bank Polski/Materiały prasowe
26 lutego 2024

W przyszłym miesiącu rządząca większość chce wszcząć procedurę wezwania szefa NBP przed Trybunał Stanu. Ale w praktyce może się skończyć na sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej – ustalił DGP.

Wniosek w sprawie postawienia przed TS musi trafić do Sejmu i być złożony przez prezydenta lub co najmniej 115 posłów. – Jeszcze nie zbieramy tych podpisów, kończymy pisanie wniosku. Myślę, że będziemy ze wszystkim gotowi w drugiej połowie marca – mówi polityk Koalicji Obywatelskiej.

W kolejnym kroku wniosek rozpoznaje sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej. I, jak słyszymy, to na jej etapie cała procedura rozliczenia Adama Glapińskiego właściwie mogłaby się zakończyć. – Efekt medialny będzie podobny jak przy doprowadzeniu tego do etapu Trybunału Stanu. Taka komisja, mająca uprawnienia prokuratorskie, mogłaby wezwać Glapińskiego i go tam przeczołgać. De facto konkurowałaby z trzema komisjami śledczymi – opowiada rozmówca z KO. Komisja mogłaby przesłuchać także innych świadków, a jeśli zarzuty okazałyby się mocne, wówczas mogłaby zarekomendować Sejmowi postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Tyle że do tego ostatniego kroku mogłoby w ogóle nie dojść.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.