Czy oni wszyscy powariowali? O niezależności politycznej w Polsce

Donald Tusk premier
Spór o polityczną niezależnośćAgencja Wyborcza.pl / Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl
26 stycznia 2024

Znowu mamy bój o Sejm, znowu obronę demokracji, znowu „terror i Białoruś”, znowu radość z upokorzenia przeciwnika, znowu smutek, kiedy czyjś ogon ucieknie przed solidnie odmierzoną dawką soli. Jeszcze nie było sędziów, którzy maszerując z PiS na manifestacjach, zapewnią prezydenta, że „będzie siedział”, oraz zadeklarują własną apolityczność, ale to się niechybnie zaraz wydarzy. I nawet nie bardzo wiadomo, kto miałby odmienić naszą rzeczywistość. 

Politycy się w Polsce nie liczą, jeżeli nie są albo Donaldem Tuskiem, albo Jarosławem Kaczyńskim. Autorytety są zgrane, a próby wylansowania nowych, które rozumieją do głębi i naprawdę, kończą się teatrem Moniki Strzępki.

Chociaż... obóz koalicji PO-demokratycznej znalazłby w swoich zasobach kilku walczących z PiS prawników myślących przytomnie i niezależnie od emocji zbiorowych. Daleko nie szukając – Marcin Matczak (tak, ten ojciec sławnego rapera). Zgryźliwie można zauważyć, że wiele jego przemyśleń dość dobrze wpasowuje się w światopogląd, który w trójkącie „Gazeta Wyborcza”–„Newsweek” –„Polityka” jest wyznawany jako jedynie słuszny, ba!, jedynie naprawdę istniejący. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.