Doradca prezydenta: Nie może być tak, że jakiś sędzia nie będzie dopuszczany do orzekania

 Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższyshutterstock
19 grudnia 2022

Nie może być tak, że jeden sędzia będzie podważał nominacje drugiego sędziego albo że jakiś sędzia nie będzie dopuszczony do orzekania - mówił w poniedziałek doradca prezydenta Paweł Sałek, pytany w Polskim Radiu o sprzeciw prezydenta wobec najnowszej nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.

Doradca prezydenta Paweł Sałek był pytany o ustawę o Sądzie Najwyższym, która pojawiła się w Sejmie w ubiegłym tygodniu.

Zaznaczył, że prezydent Andrzej Duda w sposób "bardzo krytyczny" podszedł do tych zapisów noweli ustawy o SN, które naruszałyby jego prerogatywy lub konstytucję.

"" - podkreślał Sałek. Dodał, że "ta ustawa, która była w ubiegłym tygodniu w Sejmie, naruszała w pewien sposób porządek konstytucyjny".

"" - dodał Sałek.

Zwrócił uwagę, że prezes PiS Jarosław Kaczyński, jak wynika z najnowszego wywiadu dla "Gazety Polskiej", zgadza się z krytycznym stanowiskiem prezydenta Andrzeja Dudy wobec ustawy.

Dopytywany, czy zatem ustawa jest już martwa, Sałek powiedział: "".

Sałek dodał, że przede wszystkim "w Polsce brakuje debaty, czego będziemy musieli się zrzec w związku z tym, że dostaniemy pieniądze z KPO". Natomiast pieniądze te, mówił, i tak byłyby "znaczone" i można by je wydać tylko na określone cele.

Projekt noweli ustawy o SN został wniesiony do Sejmu przez posłów PiS w nocy z wtorku na środę. Według autorów, proponowane przepisy mają wypełnić kluczowy kamień milowy wskazany przez Komisję Europejską ws. KPO. Zgodnie z projektem zmian w ustawie o SN, sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów będzie rozstrzygał Naczelny Sąd Administracyjny. Oznacza to, że utworzona niedawno Izba Odpowiedzialność Zawodowej SN straci uprawnienie do orzekania w sprawach sędziów. Pierwsze czytanie projektu miało się odbyć w czwartek po południu, ale krótko przed rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że na wniosek szefa klubu PiS marszałek Sejmu zdjęła z porządku obrad bieżącego posiedzenia ten projekt. Zaznaczył, że "temat wymaga pogłębionej analizy, konsultacji, powinien być bardziej przedyskutowany". Ma być omawiany na posiedzeniu 11-13 stycznia 2023.

Stało się to po konferencji prezydenta Andrzeja Dudy, który oświadczył, że nie współuczestniczył w przygotowaniu projektu noweli ustawy o SN, ani nie konsultowano go z nim. Zaapelował o spokojne i konstruktywne prace parlamentarne nad projektem. Zaznaczył jednocześnie, że nie zgodzi się na rozwiązania godzące w system konstytucyjny.

W piątek rozpoczęły się konsultacje prezydenta z premierem, marszałek Sejmu, prezesem NSA i ministrem ds. europejskich w sprawie ustawy.

W weekend zostały udostępnione fragmenty wywiadu "Gazety Polskiej" z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Gazeta poprosiła Kaczyńskiego "o ocenę szans na to, iż po uchwaleniu kolejnej nowelizacji ustawy o SN Komisja Europejska uzna polskie kamienie milowe za zrealizowane". "Ta sprawa jest przedmiotem poważnej kontrowersji w Polsce, dlatego nie mogę się na jej temat w tej chwili wypowiadać. Uchwalenie ustawy prawdopodobnie, ale nie na pewno, byłoby uznane za ich wypełnienie, ale skutki w Polsce mogłyby być skrajnie destrukcyjne, nie tylko dla sądownictwa, lecz także całego aparatu państwowego i mogłyby zaszkodzić przyjmowaniu przez Polskę głównych środków z perspektywy budżetowej na lata 2021–2027" – odpowiedział Kaczyński.

Prezes PiS dodał, że skutki te mogłyby być "destrukcyjne w sensie możliwości podważania nominacji sędziowskich". "Te same wątpliwości wyraził prezydent Andrzej Duda, dlatego ta ustawa wymaga doprecyzowania i dalszych konsultacji" – mówił lider PiS. (PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz

pś/ godl/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.