Wróbel o mobbingu w mediach: Nie ma co tworzyć mitów, że „wtedy” tak być musiało

Jan Wróbel
<p>Jan Wróbel</p>DGP / Wojtek Gorski
9 lipca 2022

Ani myślę usprawiedliwiać szefów kaprali, a już nie daj Bóg szefów wykorzystujących podwładnych dla popisów własnego ego. Warto jednak pamiętać, że nie wszyscy redaktorzy z owianych złą sławą lat 90. zachowywali się wtedy tak, że dzisiaj z lękiem otwierają internet. Nie ma co tworzyć mitów, że „wtedy” tak być musiało. Nie musiało. Dobrze natomiast stworzyć powszechne przekonanie, że dzisiaj tak być nie musi. Czasy nie bardzo zmieniają się same, zmieniają się, kiedy nam na zmianach zależy.

Znowu mam poczucie, że coś mnie w życiu ominęło. Do mediów trafiłem na dobre w połowie lat 90., miałem przyjemność współzakładać początkowo miesięcznik, a potem tygodnik „Nowe Państwo”. Wbrew cokolwiek usypiającemu tytułowi, pismo miało być prawicową latarnią morską, dowodzoną przez Jarosława Kaczyńskiego (!); wysuniętą placówką Polski w kraju zalanym „Gazetą Wyborczą”. Kierowała nami prawa ręka Jarosława – Adam Lipiński, o którym wszystko można powiedzieć, ale nie to, że był zniewalającym guru, podrywaczem, toksycznym liderem itd. Owszem, co nieco palił papierosy. Ale był kulturalny, prawy. Kiedy po latach stał się na chwilę antybohaterem skandalu politycznego, miałem poczucie (i nie ja jeden), że jest szczególną złośliwością losu, iż padło akurat na niego.

Po „Nowym Państwie” kolejna przygoda to „Życie” pod redakcją Tomasza Wołka. Jedynym mobbingiem, z jakim się zetknąłem, była konieczność wysłuchiwania niesmacznych żartów. Niestety, zazwyczaj okropnie śmiesznych. W redakcji relacje były nieraz napięte, rywalizacja tłumiła w skonfliktowanej młodzieży niektóre zasady dobrego wychowania, ale w samym szefie tyle było toksyny, ile diabła w główce zapałki. Nawiasem mówiąc, pismo upadło; triumfy święciła za to „Wyborcza”, może dlatego, że tratowała tam zespół Helena Łuczywo.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.