Syreny alarmowe 10 kwietnia? Wiele miast zdecydowanie odmówiło

Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku Pomnik Smoleński Warszawa Plac Piłsudskiego Smoleńsk Katastrofa smoleńska
Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku na placu Piłsudskiego w Warszawiedziennik.pl / Konrad Żelazowski
9 kwietnia 2022

Rząd zlecił nam uruchomienie syren alarmowych, aby uczcić ofiary katastrofy smoleńskiej. Zdecydowanie odmawiamy – napisał w sobotę na Twitterze prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Wyjaśnił, że w Poznaniu przebywa kilkadziesiąt tys. "straumatyzowanych uchodźców".

W niedzielę w całym kraju o godz. 8.41 mają zawyć syreny alarmowe w hołdzie ofiarom katastrofy smoleńskiej.

Jak poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, zgodnie z przepisami zostanie uruchomiony ciągły dźwięk syren. "Mieszkańcy nie powinni podejmować żadnych czynności. Informacja o uruchomieniu syren została przekazana mieszkańcom z 24-godzinnym wyprzedzeniem, również za pośrednictwem Regionalnego Systemu Ostrzegania (RSO)" - zaznaczyło ministerstwo.

Syreny 10 kwietnia? Nie wszystkie miasta zamierzają się zastosować

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak poinformował w sobotę na Twitterze, że syreny alarmowe w mieście nie zostaną włączone. "Rząd zlecił nam uruchomienie syren alarmowych, by uczcić ofiary katastrofy smoleńskiej. Zdecydowanie odmawiamy!!!" – napisał Jaśkowiak.

Wyjaśnił, że "w Poznaniu przebywa kilkadziesiąt tys. straumatyzowanych uchodźców, w tym dzieci, które nawet na dźwięk samolotu potrafią zareagować strachem i silnym stresem".

Podobne decyzje o tym, by nie włączać w niedzielę syren alarmowych podjęli także włodarze innych miast, w tym m.in.: prezydenci Lublina, Katowic i Łodzi, Opola, Gorzowa Wielkopolskiego, Krakowa, Olsztyna, Wrocławia, Białegostoku, Torunia i innych, bo lista stale się wydłuża.

Lublin nie włączy syren

Katarzyna Duma, rzecznik prasowy prezydenta, poinformowała, że przekazane przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego polecenie z MSWiA o uruchomieniu syren alarmowych w celu upamiętnienia 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej w niedzielę o godz. 8:41 dotarło do miejskich służb zarządzania kryzysowego w sobotę rano. "Jesteśmy w pełni przekonani o potrzebie stałego przypominania obecnym i przyszłym pokoleniom o skali tragedii, jaka rozegrała się 12 lat temu w Smoleńsku oraz konieczności oddania należnego hołdu ofiarom" – zakomunikowała rzecznik.

Przypomniała, że w Lublinie rokrocznie odbywają się uroczystości upamiętniające katastrofę smoleńską, organizowane w ramach ponadpolitycznego komitetu. Takie uroczystości odbędą się również w tym roku.

"Jesteśmy jednak przekonani, że w związku z wojną w Ukrainie, faktem, położenia Lublina tak blisko wschodniej granicy oraz liczbą uchodźców, którzy znaleźli schronienie w naszym mieście uciekając przed bombami spadającymi na ich domy, taka forma upamiętniania wydaje się obecnie niewłaściwa" – wskazała Duma.

Jako powód decyzji wymieniła: krótki czas na powiadomienie mieszkańców, szczególnie osób starszych, obawiających się eskalacji wojny, ograniczone możliwości dotarcia z informacją do uchodźców, możliwość niepotrzebnego wywołania strachu, paniki, czy odnowienia traumy.

Rzecznik przypomniała, że służby wojewody mają możliwość uruchomienia syren z pominięciem Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Rzecznik prasowy wojewody lubelskiego Agnieszka Strzępka poinformowała, że syreny alarmowe wchodzące w skład systemów ostrzegania i alarmowania zostaną uruchomione w ramach treningów i ćwiczeń oraz w celu upamiętnienia Ofiar Katastrofy Smoleńskiej 10 kwietnia o godz. 8.41 na terenie całej Polski i we wszystkich województwach.

"Mieszkańcy nie powinni podejmować żadnych czynności. Informacja o uruchomieniu syren została przekazana mieszkańcom z 24-godzinnym wyprzedzeniem, również za pośrednictwem Regionalnego Systemu Ostrzegania (RSO)" – wyjaśniła Strzępka. Przypomniała, że za ostrzeganie i alarmowaniu ludności odpowiada szef obrony cywilnej na administrowanym przez siebie terenie. Na szczeblu wojewódzkim jest nim wojewoda, w powiecie starosta, w mieście prezydent lub burmistrz, natomiast w gminie wójt

Łódź i Warszawa też bez alarmu

Przed południem jednak prezydent Łodzi Hanna Zdanowska ogłosiła, że syreny w mieście nie zostaną uruchomione.

"Zdecydowałam, że jutro nie zostaną uruchomione w Łodzi syreny alarmowe. W obliczu trwającej wojny w Ukrainie, nadużywanie tych sygnałów przez rząd i wojewodę, to skrajna nieodpowiedzialność. Dla tysięcy Ukraińców, którzy znaleźli w Łodzi schronienie przed bombardowaniami byłoby to pogłębianie ich traumy, a wśród łodzian jedynie zasiałoby poczucie niepewności. Trudne czasy wymagają od nas wyjątkowej empatii i wierzę, że powinniśmy zdać jutro ten test" – ogłosiła w opublikowanym na Facebooku wpisie Zdanowska.

"Rząd zarządził włączenie syren na rocznicę katastrofy smoleńskiej. W mieście, w którym jest 120 tysięcy straumatyzowanych ukraińskich dzieci, reagujących nerwowo nawet na dźwięk samolotu. Syreny w Warszawie są w gestii wojewody. Apeluję o ciszę!" - napisał w mediach społecznościowych Trzaskowski. Podkreślił też, że syrenami alarmowymi w mieście zarządza wojewoda stąd jego apel o ich niewłączanie z uwagi na przebywających w Warszawie Ukraińców.

Tusk o syrenach 10 kwietnia

Tusk na sobotniej konferencji prasowej w Bydgoszczy został poproszony o komentarz do tej decyzji. "Rozmawialiśmy tu z obecnymi samorządowcami, czyli o tej sugestii, czy prośbie, czy nakazie ministra Kamińskiego, jeśli dobrze rozumiem, aby włączyć jutro syreny z okazji rocznicy katastrofy smoleńskiej. To nie jest chyba dobry pomysł, aby 2,5 mln uchodźców ukraińskich, którzy uciekali przed tym dźwiękiem, przed bombami, żeby właśnie syrenami czcić rocznicę smoleńską" - powiedział lider PO.

Jak dodał, program obchodów rocznicy "jest bardzo bogaty, będzie transmitowany przez telewizję; to będzie kilka mszy świętych, jakieś spotkanie organizowane przez prezesa Kaczyńskiego". "Wydaje się, że to nie jest najstosowniejsza idea, żeby włączyć w Polsce właśnie jutro syreny w każdym mieście" - ocenił Tusk.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.