"Na stronę polską wdarło się około 50 imigrantów. W poszukiwaniach udział wzięło 21 policjantów oraz żołnierze i funkcjonariusze SG. 22 obywateli Iraku zostało zatrzymanych przez policjantów. Imigrantów przekazano funkcjonariuszom Straży Granicznej" - podał rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa.

Policja poinformowała, że wieczorem, około 20.15 w sobotę, w okolicy Kolonii Klukowicze, inna kilkudziesięcioosobowa grupa migrantów próbowała siłowo przekroczyć granicę i dostać się do Polski, a około stu migrantów czekało w pobliżu. Krupa podał, że policjanci, którzy dojechali na miejsce zostali obrzuceni kamieniami.

Reklama

"W jednym z pojazdów policyjnych wgniecione zostały drzwi. Lekko ranny został również nasz policjant. Rzucony kamień trafił w kask funkcjonariusza z Łodzi. Na szczęście policjant nie wymagał hospitalizacji. Siła uderzenia była na tyle duża, że uszkodzony został hełm chroniący głowę policjanta" - poinformował Krupa.

Wiceszef MSWiA Błażej Poboży przekazał później w PolsatNews, że cała grupa 50 migrantów została zatrzymana.

Reklama

Informację potwierdziła Straż Graniczna. "Wszystkich ponad 50 migrantów, którzy w sobotę siłowo przedostali się do Polski w rejonie miejscowości Starzyna w gminie Dubicze Cerkiewne od razu zatrzymano i dorowadzono do linii granicy" - poinformowała PAP w niedzielę rzecznik Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Katarzyna Zdanowicz.

"Wczoraj (tj. 13.11) odnotowaliśmy 223 próby nielegalnego przekroczenia granicy Polski z Białorusią. Wobec 77 osób wydane zostały postanowienia o opuszczeniu RP. Minionej doby doszło do dwóch siłowych prób przekroczenia granicy (Dubicze Cerkiewne oraz Kolonia Klukowicze)" - podała na Twitterze Straż Graniczna.

Policja zatrzymała czterech kurierów

Czterech następnych tzw. kurierów, którzy przewozili łącznie trzynaście osób nielegalnie przebywających w Polsce zatrzymali podlascy policjanci. To dwaj obywatele Gruzji, Polak i Syryjczyk - poinformował w niedzielę rano rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa.

Kierowcy ci zostali zatrzymani "w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekraczaniu granicy". Przewożeni przez nich migranci to Syryjczycy, Irakijczycy i dwóch obywateli Turcji.

Do zatrzymań doszło ostatniej doby w Rzędzianach, w Ryżówce i w punktach kontrolnych w Głębokim Brodzie oraz w Szczytach Dzięciołowie.

W Rzędzianach, Syryjczyk z niemiecką kartą pobytu przewoził w volkswagenie dwóch obywateli Syrii.

W Ryżówce policjanci zatrzymali opla, w którym było czterech Irakijczyków. Autem kierował Gruzin, który miał kartę pobytu na terenie Polski.

Na punkcie kontrolnym w Głębokim Brodzie policja zatrzymała toyotę, w której Polak przewoził dwóch obywateli Turcji i dwóch Irakijczyków.

Policjanci z Krakowa na punkcie kontrolnym w Szczytach Dzięciołowie zatrzymali natomiast toyotę, w której Gruzin przewoził trzech Syryjczyków.

Podlaska policja podsumowała, że dotychczas, od początku kryzysu przy polsko-białoruskiej granicy zatrzymano 265 osób w związku z pomocnictwem przy przekraczaniu granicy. "Kurierzy" przewozili łącznie ponad 1,1 tys. osób

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 33 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu.

Do połowy przyszłego roku na odcinku granicy z Białorusią ma powstać stalowy płot zwieńczony drutem kolczastym i wzbogacony o urządzenia elektroniczne. Zapora wzdłuż granicy z Białorusią powstanie na długości 180 km na terenie Podlasia. Na terenie Lubelszczyzny naturalną zaporą jest rzeka Bug. Łącznie zapora będzie miała 5,5 m wysokości. Wzdłuż granicy zamontowane będą czujniki ruchu oraz kamery dzienne i nocne.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Pod koniec września Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.