Bruksela dała Polsce czas do 16 sierpnia na wdrożenie orzeczenia TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej. Decyzja KE jest łagodniejsza niż pierwotna propozycja przygotowana przez szefów gabinetów komisarzy, która trafiła na wtorkowe kolegium. Proponowano w niej tygodniowe ultimatum.

Rzecznik rządu Piotr Müller wczoraj oświadczył, że rząd przeanalizuje dokumenty przedstawione przez KE. – Polska, podobnie jak inne kraje UE, podkreśla konieczność przestrzegania przepisów unijnych traktatów. Określają one wprost, które kompetencje są przekazane UE, a które pozostają wyłącznymi kompetencjami krajów. Warto podkreślić, że obowiązujące w Polsce rozwiązania prawne są podobne do tych istniejących w innych krajach UE. Podejmiemy właściwy dialog z KE, wyjaśniając istotę różnicy zdań w tym zakresie – zapowiedział rzecznik rządu.