Gramatyka, uzasadniając swoje odejście z Koalicji Obywatelskiej, mówił, iż "wierzy w nową, lepszą politykę" i przekonuje go "myślenie takim dalekim horyzontem, w kategoriach pokolenia, a nie jednej kadencji".

Odejście Gramatyki skomentowała w piątek w Sejmie wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska. "Ja bardzo poważnie traktuję swoją obecność w polityce, bardzo poważnie traktuję i szanuję moich kolegów w klubie i osoby, z którymi współpracuję. Takie odejście, bez podania przyczyn, nagle, z dnia na dzień, świadczy o tym, że do tego nasz kolega się od dawna przygotowywał i naprawdę nas nie szanuje" - stwierdziła posłanka KO.

Jak dodała, nie ceni takich ludzi w polityce. "W polityce uczciwość i szacunek dla osób, z którymi się pracuje, jest bardzo ważny" - zaznaczyła Kidawa-Błońska.

Reklama

Michał Gramatyka jest, podobnie jak lider PO Borys Budka, związany ze Śląskiem. Wicemarszałek pytana, czy jego odejście może mieć związek ze spodziewaną rezygnacją Budki na rzecz Donalda Tuska, odparła, iż nie bardzo w to wierzy. "To jest indywidulane myślenie o własnej karierze pana Gramatyki" - oceniła posłanka KO.

Po odejściu Gramatyki klub Koalicji Obywatelskiej będzie liczył 126 posłów, a koło parlamentarne Polska 2050 - siedmioro posłów; (w kole jest też senator Jacek Bury). Gramatyka to już szósty po Paulinie Henning-Klosce, Joannie Musze, Mirosławie Suchoniu, Tomaszu Zimochu oraz senatorze Burym parlamentarzysta, który opuścił KO.

W kole Polska 2050 są także: była posłanka Lewicy Hanna Gill-Piątek (jest przewodniczącą koła) oraz związany w przeszłości z Porozumieniem Wojciech Maksymowicz.