Sejm debatował nad projektem nowelizacji ustawy o Karcie Dużej Rodziny, ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne oraz ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3, przedłożony przez ministra rodziny i polityki społecznej.

Propozycja zakłada m.in., że Elektroniczne Karty Dużej Rodziny będą mogły być wyświetlane w aplikacji mObywatel. W projekcie doprecyzowano też, że w instytucji opieki nad dziećmi do lat 3 nie może pracować osoba prawomocnie skazana za przestępstwo umyślne.

Leszek Dobrzyński (PiS) ocenił, że zmiany zawarte w projekcie to "dobry krok w kierunku wykorzystania cyfrowych możliwości, jakie dają nasze czasy". Dodał, że całość zmian powinna uelastycznić korzystanie z Karty Dużej Rodziny.

Aleksandra Gajewska (KO) podkreśliła, że likwidowanie wszelkich barier w administracji, które prowadzi do efektywnego skierowania pomocy do rodzin zasługuje na aprobatę. Jak dodała, w projekcie znalazły się zmiany poprawiające poczucie bezpieczeństwa rodziców i dzieci.

Zapowiedziała, że KO poprze ten projekt, proponując jednocześnie jedną poprawkę. Dotyczy ona wsparcia przy zatrudnianiu niań.

"Uważamy, że w rodzinach, w których rodzi się więcej niż jedno dziecko przy jednym porodzie, możliwość zaangażowania niani z dopłatą państwa powinno obowiązywać już od pierwszego, a nie od 21. tygodnia życia" – powiedziała Gajewska.

Z kolei Katarzyna Kotula (Lewica) wskazała, że ujednolicenie usług publicznych w ramach ich cyfryzacji powinno być stałym kierunkiem pracy rządu. Zaznaczyła jednocześnie, że to dobry moment na dyskusje o wykluczeniu cyfrowym.

"Rząd musi zadbać o to, żeby jak najwięcej osób mogło korzystać z usług publicznych w formie elektronicznej" – powiedziała Kotula, zwracając uwagę, że ponad 4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu.

Posłanka Lewicy oceniła jednocześnie, że w omawianym projekcie nie ma mowy o dwóch problemach: ustawa o Karcie Dużej Rodziny może dyskryminować pary bez ślubu oraz wsparcie to jest ograniczone dla dzieci, które trafiają do pozarodzinnej pieczy zastępczej. Kotula zapowiedziała, że Lewica poprze ten projekt w obecnej formie.

Bożena Żelazowska z Koalicji Polskiej oceniła, że projekt "mimo pewnych niedoskonałości zawiera rozwiązania służące społeczeństwu, a w szczególności bytowi rodziny". Przypomniała, że ustawa o Karcie Dużej Rodziny powstała dzięki staraniom PSL i wprowadzona została za rządów PO-PSL, kiedy ministrem pracy i polityki społecznej był Władysław Kosiniak-Kamysz.

Michał Urbaniak (Konfederacja) także powiedział, że kierunek działań zawartych w projekcie jest zgodny z potrzebami XXI w. Dodał jednocześnie, że rozmawiając o polityce prorodzinnej, "nie sposób odnieść się do tragicznie sytuacji demograficznej, jaka jest w naszej ojczyźnie". Wskazał na potrzebę poprawy takiego stanu rzeczy. Zdaniem Urbaniaka w polskim systemie brakuje większych ulg prorodzinnych.

Joanna Mucha w imieniu koła Polska 2050 oceniła, że rząd zajmuje się pudrowaniem problemów, a nie ich rozwiązywaniem.

"Chcę się z tej mównicy upomnieć o rodziny ubogie, bo właśnie ubóstwo jest tym, co najbardziej wyklucza. (...) Jak to możliwe, przekazać dziesiątki miliardów złotych i spowodować relatywnie tak niewielką poprawę? – pytała posłanka, wskazując, że w 2016 r. w skrajnym ubóstwie w Polsce żyło 1,9 mln osób, a w 2019 r. – jak mówiła – liczba ta wzrosła o 100 tys. osób.

Mucha dodała, że większego wsparcia wymagają także m.in. osoby z niepełnosprawnościami, matki i ojcowie samotnie wychowujący dzieci i rodziny, których członkowie są osobami nieheteronormatywnymi.

Głos w dyskusji zabrała także wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbara Socha. Wyraziła zadowolenie z ponadpartyjnego poparcia dla tego projektu.

"Natomiast dziwią mnie bardzo głosy dotyczące kwestii związanych z poważniejszymi zmianami" – powiedziała Socha, odnosząc do poruszanej kwestii ubóstwa.

"Chciałam przypomnieć, że w 2015 r. raport NIK wprost mówił o biedzie polskiej, która miała twarz dziecka. Bieda w Polsce przed 2015 r. dotyczyła nawet rodzin, w których rodzice pracowali i to nie tylko rodzin wielodzietnych" – powiedziała Socha. Wskazała, że od 5 lat ta sytuacja się zmieniła. "Jesteśmy w pewnym sensie ofiarami własnego sukcesu, dlatego że tak wzrosły dochody Polaków, że relatywnie grupa ubogich w tym przedziale się zwiększyła" – dodała wiceminister.

Zapowiedziała, że planowane są poważniejsze zmiany w polityce społecznej. "Cieszę się już na tę dyskusję, którą będziemy wkrótce mogli odbyć nad strategią demograficzną, dlatego że ten dokument odpowiada w sposób zasadniczy na wszystkie obszary, które zidentyfikowaliśmy, a które mają wpływ na dzietność" – powiedziała Socha.

Celem rządowego projektu jest zwiększenie udogodnienia dla rodzin wielodzietnych w ramach Karty Dużej Rodziny i doprecyzowanie przepisów dotyczących instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 – żłobków, klubów dziecięcych i dziennych opiekunów.

Projekt zakłada, że Elektroniczne Karty Dużej Rodziny będą mogły być wyświetlane w aplikacji mObywatel (obecnie osoby mające tradycyjne Karty Dużej Rodziny muszą składać dodatkowy wniosek i wnosić opłatę, jeśli chcą z niej korzystać również w formie elektronicznej). Aplikacja mObywatel umożliwi pobranie Karty Dużej Rodziny w wersji elektronicznej każdej uprawnionej osobie mającej PESEL i dowód osobisty, a w przypadku dzieci – mLegitymację.

Projekt zwiększa kwoty przysługujące gminom za rozpatrywanie wniosków dotyczących Karty Dużej Rodziny, ponieważ – jak wskazują wnioskodawcy – koszty związane z rozpatrywaniem poszczególnych rodzajów wniosków nie odzwierciedlają rzeczywistych kosztów gmin na realizacją tego zadania.

Jednocześnie podniesione zostały limity finansowe związane z ustawą o Karcie Dużej Rodziny. Jest to efekt wzrostu kosztów produkcji kart, wynikający z dużej liczby wniosków składanych przez rodziny wielodzietne.

Ponadto w projekcie doprecyzowano ogólne wymagania dla personelu instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3. Chodzi o jednoznaczne stwierdzenie, czy dana osoba nie figuruje w bazie danych Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym z dostępem ograniczonym i czy nie została skazana prawomocnym wyrokiem za inne przestępstwo umyślne.

We wniosku o wpis żłobka lub klubu dziecięcego do rejestru żłobków i klubów dziecięcych dodany został obowiązek podawania numeru telefonu i adresu poczty elektronicznej podmiotu tworzącego tę instytucję opieki.

Zmieniony został również sposób wyboru dziennego opiekuna – konkurs ofert został zastąpiony wskazaniem zasad, jakie muszą być przestrzegane podczas tego wyboru (podobnych jak przy wyborze pracowników samorządowych na stanowiska urzędnicze).