Wajda - jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów, laureat Oscara za całokształt twórczości z 2000 roku - zmarł w niedzielę wieczorem. Miał 90 lat.

W rozmowie z PAP swoje uznanie dla polskiego reżysera wyraziła dyrektor kin Brytyjskiego Instytutu Filmowego (BFI) Helen Dewitt, która oceniła, że "Wajda był jednym z najważniejszych filmowców w historii kina".

"Jego filmy dotyczyły dramatycznej i trudnej historii jego ojczyzny; od nazistowskiej okupacji w +Kanale+, przez powstanie ruchu +Solidarności+ w +Człowieku z żelaza+ do nominowanego do Oscara +Katynia+, który opowiedział historię jego własnego ojca zamordowanego w ukrywanym przez lata mordzie polskich oficerów przez Sowietów podczas drugiej wojny światowej" - przypomniała Dewitt.

Reklama

Jak oceniła, "charakterystyczny dla Wajdy sposób pokazywania świata, intensywne historie i zobowiązanie do pokazywania opresji i niesprawiedliwości sprawiają, że jego styl reżyserii jest równie aktualny dzisiaj, jak był przez całą jego karierę".

"Będzie nam brakowało jego unikalnego wkładu w światowe kino" - podkreśliła, przypominając, że BFI zorganizowało w 2008 roku przegląd jego filmów, którego centralnym punktem była brytyjska premiera "Katynia".(PAP)