Reklama

Za przyjęciem informacji głosowało 232 posłów, 192 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Wiceminister spraw zagranicznych odpowiedzialny za sprawy europejskie Konrad Szymański, przedstawiając informację rządu w środę ocenił, że Holandia nie zmarnowała czasu, a okres sprawowania przez nią prezydencji w UE był czasem intensywnym. Wiceminister chwalił m.in. postęp w zakresie walki z kryzysem imigracyjnym.

Jak dodał, Polska oczekuje dziś, po doświadczeniu Brexitu, który miał miejsce za prezydencji Holandii, takiego odczytania przez Unię tego doświadczenia, aby decyzje były w niej podejmowane "zdecydowanie bardziej konsensualnie". Jak dodał, chodzi szczególnie o decyzje dotyczące reformy prawa azylowego i polityki klimatycznej.

Szymański zaznaczył, że priorytetami prezydencji holenderskiej były cztery kwestie: migracja i bezpieczeństwo, zatrudnienie, reforma strefy euro, klimat i energia. Jak zaznaczył, szczególnie istotna okazała się spraw walki z kryzysem imigracyjnym.

"Z satysfakcją odnotowujemy, że za prezydencji holenderskiej udało się z sukcesem przesunąć uwagę UE z wewnętrznego na zewnętrzny wymiar europejskiej odpowiedzi na kryzys imigracyjny. Dzisiaj jesteśmy kilka kroków dalej na tej drodze i jest to całkowicie zgodne z polskimi oczekiwaniami i polskim naciskiem w tej sprawie" - powiedział Szymański.

Szymański zaznaczył, że w pierwszym półroczu br. udało się też "przy walnym polskim poparciu i zgodnie z polskim oczekiwaniem" powołać europejską straż graniczną i przybrzeżną. W obszarze bezpieczeństwa, mówił wiceminister, prezydencja holenderska kontynuowała, "ale z większym zapałem z uwagi na tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w Europie", prace nad wzmocnieniem europejskiego wymiaru walki z terroryzmem.

Jeśli chodzi o zatrudnienie, mówił Szymański, prezydencja holenderska kontynuowała prace nad agendą cyfrową, która jest w pełni popierana przez Polskę. Jak dodał, Polska widzi w agendzie cyfrowej nie tylko konieczny element uaktualnienia kształtu i mechanizmów wspólnego rynku, ale również warunek konieczny do tego, aby prace nad wspólnym unijnym rynkiem usług i wymiany dóbr zostały dokończone.

Wiceszef MSZ zaznaczył, że prezydencja holenderska zdecydowała się też, by kontynuować i intensyfikować prace nad dyrektywą o pracownikach delegowanych, co - jak mówił - "spotkało się ze zdecydowanie mniejszym poparciem polskiego rządu". Jak mówił, dyrektywa ta ma bowiem nie tylko za zadanie chronić prawa socjalne pracowników delegowanych, co polski rząd popiera, ale "jej odłożonym a tak naprawdę głównym celem jest wprowadzenie bardzo poważnego zastrzyku protekcjonizmu na wspólnotowym rynku usług i rynku pracy".

Natomiast bardzo wiele istotnych z polskiego punktu widzenia rzeczy działo się w czasie prezydencji holenderskiej w obszarze energii i klimatu - mówił wiceminister. Jak zaznaczył wciąż jednak niezamkniętych pozostaje wiele kwestii, m.in.: spraw odnowienia reformy decyzji o transparentności umów energetycznych czy problem progu wartości umów energetycznych, od którego powinny być one notyfikowane i ewentualnie sprawdzane pod względem zgodności z prawem unijnym.

Wiceszef MSZ zaznaczył, że Polska oczekuje, by ostateczny kształt kosztów i podział obciążeń związanych z całą polityką klimatyczną był przedmiotem dalszych negocjacji tak, aby były one dużo bardziej zrównoważone niż zakładają obecne propozycje.(PAP)