Dziennik Gazeta Prawana logo

Krajowa fabryka substancji czynnych krytycznie ważna. Ale co z tego?

Tylko kilkadziesiąt z ponad 200 substancji z unijnej listy leków krytycznych jest produkowanych w Polsce. W sytuacji przerwy w dostawach z Azji polski system ochrony zdrowia może sobie nie poradzić

„Pilnie potrzebne antybiotyki, środki przeciwbólowe i przeciwzakrzepowe do szpitala. Pomóżcie!” – zaczynał się niemal każdy list krążący na grupach farmaceutyczno-lekarskich i pomocowych w mediach społecznościowych w pierwszych tygodniach, a nawet miesiącach wojny w Ukrainie. Szpitale, nagle odcięte od dostaw i mierzące się z napływem rannych, szybko wyczerpywały zapasy podstawowych farmaceutyków. W placówkach tych brakowało wszystkiego – rękawiczek, preparatów dezynfekujących, maści, żeli, opatrunków, ale przede wszystkim leków koniecznych przy operacjach. Potrzebne były też krew i jej pochodne.

Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.